Synuś bogacza zabrał Ferrari ojca i jadąc popijał w nim szampana. Po wypadku potraktował policjanta jak ostatniego śmiecia [WIDEO]

Synuś bogacza zabrał Ferrari ojca i jadąc popijał w nim szampana. Po wypadku potraktował policjanta jak ostatniego śmiecia [WIDEO]

Podaj dalej

Żeby to było jasne już na samym początku pragniemy zapewnić, że nie mamy żadnego problemu z tym, że ktoś ma bogatych rodziców. Są jednak sytuacje, kiedy młodym ludziom wydaje się, że przez to mogą więcej i co gorsza – są ponad prawem. A to już jest sytuacja absolutnie nie do zaakceptowania. Przykładem jest synuś bogacza, który zabrał Ferrari ojca i pił w nim alkohol, a następnie doprowadził do wypadku.

Oglądając to wideo jesteśmy po prostu wkurzeni – tak zwyczajnie i po ludzku. Tak olbrzymiej głupoty i arogancji jednocześnie nie wiedzieliśmy dawno, a przecież codziennie pokazujemy Wam filmy z różnymi sytuacjami drogowymi. Jedne mrożę krew w żyłach, inne skłaniają do refleksji i jeszcze inne – jak ten – powodują, że zaczynamy odczuwać obrzydzenie.

KIEROWCO! KUP LETNIE OPONY I ODBIERZ BON NA 120 PLN

Zaczęło się od libacji w klubie, gdzie młody mężczyzna popijał radośnie alkohol bawiąc się ze znajomymi. I nie było by w tym nic dziwnego, gdyby impreza nie przeniosła się do Ferrari California, które wziął od swojego taty. To co wydarzyło się później jest zatrważające – chłopak prowadził popijając szampana, aż w końcu doprowadził do kolizji.

Absurdalna walka dwóch kierowców o lewy pas autostrady. Za takie coś powinien być kryminał albo szpital psychiatryczny [WIDEO]

To niestety nie koniec tej historii. Po przyjeździe policji pijany kierowca potraktował funkcjonariusza tak, jakby w ogóle go nie było. Oczywiście wszystko radośnie nagrywał swoim smartfonem. Za tę arogancję, butę, brak szacunku i przede wszystkim – prowadzenie po alkoholu powinien stracić prawo jazdy na długie lata.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News