Rozbiórka kontenerowca, który przewoził 4200 aut nie ma końca. Pracują przy nim nieprzerwanie od 2 lat i będą przez kolejne [ZDJĘCIA]

Rozbiórka kontenerowca, który przewoził 4200 aut nie ma końca. Pracują przy nim nieprzerwanie od 2 lat i będą przez kolejne [ZDJĘCIA]

1280px-Coast_Guard_rescue_Golden_Ray_1

Podaj dalej

To wydaje się po prostu niewiarygodne. Dwa lata minęły od zatonięcia gigantycznego statku towarowego przewożącego 4200 koreańskich samochodów. Do końca stycznia tego roku jego resztki miały zostać usunięte, ale technikom pracującym przy rozbiórce zajmie to jeszcze dużo czasu. Bardzo dużo.

W środę 8 września minęły dwa lata od czasu, gdy gigantyczny południowokoreański statek towarowy Golden Ray wywrócił się tuż po wyjściu z portu Brunswick w USA. Załoga została uratowana, ale usunięcie wraku, w tym 4200 przewożonych przez niego samochodów, przekształciło się z doskonale zaplanowanej operacji w powolną i chaotyczną akcję rozbiórki.

To potrwa…

Pod koniec 2020 roku specjaliści rozpoczęli fascynującą operację, podczas której kadłub statku miał zostać pofragmentowany na osiem kawałków i odholowany do końca stycznia tego roku. Rzeczywistość jest jednak inna. Prawie osiem miesięcy później cały proces dalej jest daleki od ukończenia. Około jedna czwarta szczątków statku pozostaje wciąż na miejscu, a ich usunięcie nie będzie kwestią tygodni ani nawet miesięcy.

(AP Photo/Russ Bynum)

Aktualnie wokół wraku pracuje specjalny dźwig, który z ogromną siłą przeciąga potężny łańcuch przez kadłub statku. Dla większości osób wydaje się to niemożliwe, aby wspomniana wyżej metoda mogła przynieść sukces. Jednak ta „tępa piła” stopniowo tnie korpus kontenerowca na coraz mniejsze fragmenty. Następnie samochody są wyciągane z poszczególnych części transoceanicznego giganta, aby jego pozostałe elementy były jak najlżejsze. Po zakończeniu wyciągania pojazdów, segment wraku można wyciągnąć nad wodę i ostatecznie przetransportować dalej.

(AP Photo/Russ Bynum)

Niestety, ta akcja jeszcze potrwa – i to długo. Co najmniej trzy lub może nawet cztery części statku będą musiały zostać zdemontowane w lokalnym doku, zanim zostaną przetransportowane łodzią na złomowisko w Luizjanie. Według specjalistów, nawet jeśli wszystko będzie szło w dobrym kierunku, pełna rozbiórka Golden Ray może potrwać nawet od kilku miesięcy, do nawet niespełna dwóch lat.

… bo szybciej się już nie da.

Dlaczego tak długo? Powód jest prosty. Niektóre samochody i mniejsze kawałki wraku spoczęły pod wodą. To komplikuje sprawę, ponieważ nie można ich tam pozostawić. Inżynierowie prowadzący całą akcję będą musieli więc usunąć dodatkowo z dna kontenery transportowe oraz niemal wszystkie większe elementy kadłuba, które wpadły podczas dekonstrukcji do oceanu.

„Wciąż mamy przed sobą długą drogę. Usunęliśmy już prawie wszystkie części, które mogłyby dodatkowo zanieczyścić środowisko. Na samym początku, paliwo wypłynęło i przeniosło się o 4 kilometry – w kierunku pobliskich plaż i bagien. Na szczęście relatywnie szybko udało nam się je usunąć, ale obawiamy się również szkód długotrwałych. Niestety nadal nie mamy odpowiedzi na to, jak wiele szkód zostało wyrządzonych. O tym przekonamy się dopiero za jakiś czas. Jeśli uda nam się usunąć pozostałości tej katastrowy w ciągu następnych kilku miesięcy, będzie to mały cud. Spodziewam się jednak, że to potrwa znacznie dłużej.” – powiedział Fletcher Sams, szef grupy ekologicznej Altamaha Riverkeeper nadzorującej rozbiórkę Golden Ray.

(AP Photo/Stephen B. Morton)

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News