Rosjanie napisali to na rakiecie, a potem ostrzelali dworzec. Skala tego barbarzyństwa jest niepojęta

Rosjanie napisali to na rakiecie, a potem ostrzelali dworzec. Skala tego barbarzyństwa jest niepojęta

ukr_krematorsk_)1

Podaj dalej

Dziś rano wojska rosyjskie ostrzelały rakietami dworzec w Kramatorsku na wschodzie Ukrainy. W ataku zginęło 30 osób, a ponad 100 zostało rannych.  Jak podają media, na miejscu zginęli cywile oczekujący na ewakuację z miasta. Przerażające jest to, że Rosjanie mordując ludność cywilną – w tym dzieci – robią to świadomie i z pełną premedytacją. Najlepiej świadczyć może napis, który namalowali na rakiecie.

– To jest zło, które nie zna granic. A jeśli nie zostanie ukarane, to nigdy się nie skończy” — napisał o ataku rakietowym na dworzec w Kramatorsku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Barbarzyństwo najwyższego stopnia

Każdego dnia Ukraińskie władze i dziennikarze publikują wstrząsające i drastyczne zdjęcia z opuszczonych przez siły rosyjskie terenów obwodu kijowskiego. Widać na nich olbrzymie zniszczenia i liczne ciała ofiar, leżące na ulicach bez broni i w cywilnych ubraniach.

Podobnie jest na wschodzie kraju, gdzie Rosjanie barbarzyńsko atakują bezbronną ludność cywilną. Co jednak budzi największe obrzydzenie – robią to w pełni świadomie. Wojska Putina doskonale zdają sobie sprawę z tego, że mordują kobiety i dzieci. Najlepiej świadczyć może o tym napis na rakiecie, która dzisiejszego ranka spadła na dworzec w Kramatorsku. „Dla dzieci” – napisano na rakiecie białym sprejem.

– Rosyjskie potwory nie zatrzymują się w swoich działaniach. Nie mają sił ani śmiałości, by przeciwstawić się nam na polu walki, dlatego cynicznie atakują ludność cywilną – skomentował dzisiejszy atak rakietowy prezydent Zełenski.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News