Przez przypadek otworzył pilotem bagażnik na myjni automatycznej. Chwilę później płakał patrząc co zostało z jego luksusowego SUV-a [WIDEO]

Przez przypadek otworzył pilotem bagażnik na myjni automatycznej. Chwilę później płakał patrząc co zostało z jego luksusowego SUV-a [WIDEO]

Przez przypadek otworzył pilotem bagażnik na myjni automatycznej. Chwilę później płakał patrząc co zostało z jego luksusowego SUV-a [WIDEO]

Podaj dalej

Jeśli zawsze myśleliście, że myjnie automatyczne nafaszerowane są dziesiątkami specjalnych czujników, które w razie awaryjnej sytuacji zatrzymają cały system aby nie uszkodzić auta, to niestety jesteście w ogromnym błędzie. Tzn. w sumie to my też byliśmy w błędzie, bo do tej pory tak właśnie myśleliśmy…

Osobiście należę do osób, które od co najmniej 8 lat nie korzystają z myjni automatycznych, które zwane są również koszmarem detailera. Po prostu nie lubię, kiedy lakier mojego samochodu jest szczotkowany (czyt. rysowany) toną piachu i brudu z poprzednich 100 samochodów.

Wielokrotnie jednak obserwowałem cały proces i nie sposób nie zauważyć, że współczesne mechanizmy dość dokładnie „mierzą” samochód i potrafią skopiować jego niekiedy dość skomplikowane kształty. Oczywiście działa to jednak w taki sposób, że gdy już zorientują się w wielkości i kształcie samochodu, podążają za szablonem i nie reagują na żadne zmiany.

Najlepszym przykładem na to, że podobnym tego temu systemom nie można do końca ufać jest poniższe nagranie. Właściciel Rangę Rovera przez przypadek otworzył za pomocą pilota bagażnik swojego SUV-a. Niestety czujniki nie wychwyciły otwierającej się klapy i nie zatrzymały procesu mycia. Co pozostało z auta? Cóż, można tylko rozłożyć ręce i płakać.

@gendosthor♬ Japanese style koto trap LoFi hip hop – Shigeo Sano

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News