Przejechał autem 117 km i wsadził je na 41 lat do szopy. To odkrycie było zupełnie przypadkowe [WIDEO]

Przejechał autem 117 km i wsadził je na 41 lat do szopy. To odkrycie było zupełnie przypadkowe [WIDEO]

Triumph_TR8_1980_nejety_nalez_16

Podaj dalej

Mało kto pamięta dziś brytyjskiego producenta samochodów Triumph. Przedsiębiorstwo powstało w 1885 roku, początkowo pod nazwą Triumph Cycle Company i zajmowało się produkcją rowerów. W 1923 roku rozpoczęła się produkcja pierwszych samochodów marki Triumph, a w 1930 roku nazwę przedsiębiorstwa zmieniono na Triumph Motor Company.

Firma zapomniana

Firma od samego początku miała pod górkę. Pierwsze trudności finansowe pojawiły się przed II wojną światową i nie ustąpiły po zakończeniu walk. Od 1968 roku marka była częścią brytyjskiego kolosa Leyland, ale mimo to rozpadła się niecałe 20 lat później. Jednym z ostatnich samochodów marki był TR8, który występował w dwóch wersjach nadwozia – coupe i kabriolet. TR8 w rzeczywistości był jednak ośmiocylindrową wersją samochodu sportowego Triumph TR7 w kształcie klina, zaprojektowanego przez Harrisa Manna i wyprodukowanego przez British Leyland poprzez oddział Jaguar. Ze względu na swoją wyjątkową wydajność TR8 często nazywano „angielską corvette”.

Ponieważ brytyjski Leyland miał kłopoty finansowe i brakowało mu silników, cały projekt został znacznie opóźniony i do 1978 roku powstało tylko 145 prototypów.  Produkcja seryjna rozpoczęła się dopiero w 1979 roku, jednak dwa lata później została zakończona, ponieważ Triumph jak wspomnieliśmy wcześniej, przestał istnieć. W sumie wyprodukowano niecałe trzy tysiące egzemplarzy, z których większość trafiła do Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Przypadkowe odkrycie

Powodem, dla którego przybliżyliśmy historię samochodu i marki, jest niezwykle ciekawe znalezisko. Jeden egzemplarz modelu TR8 znaleziono w magazynie w Hampstead w Wielkiej Brytanii. Nie jest to jednak zwykły kabriolet, a jeden z zaledwie dwóch przedprodukcyjnych. Trimuph sprzedawał wszystkie prototypy przedprodukcyjne jako używane. Wspomniany kabriolet został kupiony na aukcji przez biznesmena z Canley. Mężczyzna przejechał nim 79 mil (117,5 km) a następnie zaparkował samochód w magazynie na 41 lat.

Teraz wyjątkowy TR8 trafi na aukcję, która odbędzie się 25 września. Co ciekawe, samochód będzie wystawiony bez ceny minimalnej. Jeśli więc ktoś zaoferuje za niego 1 funta i nie zostanie „przebity”, to Triumph należał będzie do niego. Warto jeszcze tylko dodać, że właściciel auta zmarł w zeszłym roku. TR8 został odkryty tylko dzięki Anthony’emu Godinowi, któremu zlecono sprzedaż posiadłości mężczyzny. To właśnie on ujawnił tę niezwykłą historię.

Przeczytaj również