Czy może być lepszy prezent dla fana szybkich fur, niż przejażdżka Ferrari? Może - przejażdżka KTM X-Bow!

Czy może być lepszy prezent dla fana szybkich fur, niż przejażdżka Ferrari? Może - przejażdżka KTM X-Bow!

Ferrari 430 Scuderia

Podaj dalej

Nie od dziś wiadomo, że marzeniem każdego fana motoryzacji jest przejażdżka supersamochodem, takim jak np. Ferrari. Niestety na co dzień prowadzić tego typu pojazdy mogą tylko nieliczni. Ale to nie znaczy, że jest to zabawa przeznaczona tylko dla ludzi majętnych. Takim autem może pojechać każdy. Jest tylko jeden warunek – trzeba tego naprawdę chcieć.

Zabawa dla każdego

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami, zatem warto pomyśleć o odpowiednim prezencie dla najbliższej osoby. Jeśli jest to ktoś, kto uwielbia szybkie samochody i adrenalinę, warto rozważyć zakup vouchera, za pomocą którego obdarowany spełni swoje motoryzacyjne marzenie – albo jedno z wielu. W sieci można znaleźć sporo firm, które za relatywnie niewielką opłatą organizują przejażdżki supersamochodami po najlepszych torach w Polsce.

Oczywiście nie chcemy tutaj przytaczać konkretnej oferty danej firmy. Naszą uwagę przykuła jednak pewna propozycja, dzięki której można przetestować nie jedną, a aż dwie świetne „bryki”. I to w ciągu jednej sesji.

Mamy tutaj na myśli Ferrari F430 i KTM X-BOW. To pojazdy niebywale szybkie, ale o zupełnie innej charakterystyce. Przyjrzyjmy się zatem jak opisana jest ta oferta – dzięki temu będziemy mieli dokładny obraz tego, jak różne są to maszyny. A skoro są różnice są widoczne gołym okiem, również frajda z jazdy będzie zdecydowanie większa. Będą to wszak dwa, zupełnie inne doświadczenia.

KTM X-Bow VS Ferrari F430

Przejażdżka Ferrari to atrakcja stworzona dla entuzjastów motoryzacji. Eleganckie wnętrze, piękne nadwozie i mocny silnik pod maską robią wrażenie na każdym kierowcy. Prędkość maksymalna na poziomie 315 km/h potrafi wcisnąć w fotel i dostarcza solidnej dawki adrenaliny podczas jazdy. Z kolei jazda KTM X-BOW dostarcz nieco innych, choć wcale nie mniej emocjonujących wrażeń. Auto nie posiada szyb, dachu ani wspomagania, ale za to posiada silnik, który rozpędza go do 100km/h w zaledwie 3,9 sekundy. Takich osiągów nie powstydziłby się żaden sportowy pojazd. Porównaj wrażenia z jazdy Ferrari F430 i KTM X-BOW i wybierz swojego faworyta!

Oczywiście wszystkich z Was interesuje, ile za taką zabawę trzeba zapłacić. Niezależnie od tego jaką firmę wybierzemy (a jak wspomnieliśmy na początku – jest ich wiele), cena kilkukrotnego przejazdu na wybranym torze powinna zamknąć się w granicach 1000 zł. Oczywiście wszystko zależy od tego, jaki samochód wybierzemy do zabawy, ile okrążeń toru będziemy chcieli pokonać oraz od tego, czy zdecydujemy się na „kurs” z instruktorem. Czy warto? W naszej ocenie nie ma lepszego prezentu pod choinkę dla kogoś, kto nade wszystko uwielbia prędkość i brzmienie rasowego silnika. Wystarczy nieco poszperać w sieci – ofert na pewno znajdziecie od groma.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News