Polscy kierowcy pokochali na siebie donosić. Policja ujawnia ile dostaje filmów i zachęca do ich przesyłania

Polscy kierowcy pokochali na siebie donosić. Policja ujawnia ile dostaje filmów i zachęca do ich przesyłania

road-rage

Podaj dalej

Jak powszechnie wiadomo samochodowe wideorejestratory mają szeroki zakres zastosowań. Są one nieocenione np. w trakcie wypadku czy kolizji. Wtedy nagrany materiał filmowy może przesądzić o wskazaniu sprawcy. Doskonale sprawdzają się również na parkingach, gdzie monitorują otoczenie dookoła auta. Dzięki temu sprawca szkody parkingowej nie pozostanie anonimowy, bowiem jego numery rejestracyjne zostaną zapisane na karcie microSD.

Polak Polakowi donosicielem

Jak się jednak okazuje, Polacy szczególnie upodobali sobie zupełnie inną funkcjonalność wideorejestratorów. Nagrywają wykroczenia drogowe innych kierowców i masowo wysyłają je na policję. Od początku roku policja z samego województwa Warmińsko-Mazurskiego dostała już 600 nagrań z piratami drogowymi od innych kierowców. To sporo, bo aż o 50 proc. więcej niż w roku ubiegłym.

Następnie filmy po wnikliwej weryfikacji są z komendy wojewódzkiej wysyłane do odpowiednich jednostek miejskich lub powiatowych. Jak zaznaczają mundurowi z Warmii i Mazur – zgłoszenia są rozpatrywane w trybie niemal ekspresowym. 80 procent z nich jest już zakończona, a w pozostałych przypadkach prowadzone są intensywne działania wyjaśniające.

Road rage rules with this infuriated driver shaking his fist

Po co to robimy?

Psychologowie uważają, że donosicielstwo to stan umysłu. Panoszy się, gdy ludzie mają poczucie, że nie mają wpływu na rzeczywistość, niewiele od nich zależy. To by się zgadzało. Według statystyk kilkanaście tysięcy Polaków co roku donosi na siebie do urzędów skarbowych. Szczególnie ochoczo w okresie rozliczania się z fiskusem. Wygląda więc na to, że po prostu już tak mamy i donosicielstwo powoli staje się jedną z naszych przywar narodowych. Mimo tego policja zachęca do tego procederu i prosi o jeszcze więcej filmów z nagranymi wykroczeniami drogowymi. W sieci znaleźć można nawet instrukcję jak prawidłowo to zrobić, jednak chyba nie chcemy jej tutaj przytaczać.

Moim zdaniem

Oczywiście, przepisy są po to, żeby ich przestrzegać. I każdy kierowca powinien o tym bezwzględnie pamiętać. Ale pamiętać powinniśmy o jeszcze jednej kwestii – wykroczenia drogowe powinny być penalizowane przez drogówkę w myśl zasady ad-hoc (czyli na bieżąco). W przeciwnym razie mamy do czynienia ze społeczną patologią. Przynajmniej tak uważa autor tego tekstu, niżej podpisany:

Maciej Jędrusik

 „Każdy świadek ma możliwość wysłania na ten adres nagrania lub zdjęcia, na którym zostało uwiecznione naruszenie przepisów Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. W ten sposób wszyscy możemy realnie wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa na drogach oraz zniechęcić innych kierowców do agresywnych zachowań.” – tłumaczy ten fakt policja z Warmińsko-Mazurskiego.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News