PILNE: Paliwo może nie tanieć przez lata. Kierowcy powinni z nowymi cenami na stacjach powoli się oswajać

PILNE: Paliwo może nie tanieć przez lata. Kierowcy powinni z nowymi cenami na stacjach powoli się oswajać

paliwo ceny paliw w polsce (3)

Podaj dalej

Kiedy pod koniec lutego wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę można było przepuszczać, że prędzej, niż później ceny paliwa na całym kontynencie pójdą znacząco w górę. Najgorsze jest jednak to, że kierowcy być może powinni powoli zacząć się do nich przyzwyczajać. Podejmując się próby jakiejkolwiek analizy tego co dzieje się aktualnie na świecie wnioski zawsze są takie same – ceny paliw mogą nie spaść przez wiele miesięcy. A może nawet i lat.

Po pierwsze – sankcje

Agresja wojsk Władimira Putina na Ukrainę niemal od razu spotkała się z reakcją zachodu. Sankcje nakładane na Rosję mają za zadanie doprowadzić ten kraj do gospodarczej ruiny. I bardzo dobrze – kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Najgorsze jest jednak to, że uderzą one nie tylko w Rosję, ale również cały świat – a w szczególności Europę.

Wprowadzenie kolejnych sankcji przez Stany Zjednoczone w postaci rezygnacji z zakupów rosyjskiej ropy, a także groźba podjęcia takiej decyzji ze strony krajów Europy spowoduje dalszy wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach. A te i tak są już niebotyczne. W poniedziałek notowania przekroczyły poziom 130 dolarów za baryłkę. Co gorsze eksperci szacują, że to nie koniec – jeszcze w tym miesiącu kwota ta ma wzrosnąć do 150 dolarów.

benzyna cena ceny ropa naftowa
fot. pixabay

W tym miejscu należy pamiętać o jednym – te sankcje nie zaczną być łagodzone, jeśli Putin nie wycofa swoich wojsk z Ukrainy. Jakie są na to szanse w najbliższym czasie. Trzeba postawić sprawę jasno – zerowe. Prezydent Rosji – nomen omen – mocarstwa atomowego, takim ruchem pokazałby światu swoją słabość.

Co więcej – oznaczałoby to, że rosyjska armia potęgą jest tylko na papierze, a w rzeczywistości to kolos na glinianych nogach. Do tego z fatalnym dowództwem. A na to Putin nigdy się nie zgodzi. Można więc zakładać, że działania wojenne prowadzone będą jeszcze miesiącami, a następnie sprowadzą się do walki partyzanckiej w miastach, wsiach i lasach. Niestety – to potrwa jeszcze długo.

Po drugie – Iran

Sytuację na rynkach ropy próbują ratować Stany Zjednoczone. Jeśli prezydentowi Joe Bidenowi uda się przeprosić z Teheranem, to sytuacja może zacząć się poprawiać. Jest jednak kilka „ale”. Od 2015 roku na Iranie ciążą amerykańskie sankcje na eksport ropy z tego kraju. W Wiedniu prowadzone są obecnie rozmowy, aby te obniżyć, lub nawet znieść. Tak się stanie, jeśli obydwu stronom sporu uda się wrócić do zawartej w 2015 r. umowy nuklearnej, znanej jako JCPOA.

Zakładała ona, że Iran nie będzie wzbogacał uranu do poziomu wyższego niż 3,67 proc. To byłoby świetne rozwiązanie, ponieważ ropa z Iranu parametrami zbliżona jest do tej pochodzącej z Rosji i bez większych problemów mogłaby ją zastąpić. Nie wiemy jednak ile te negocjacje potrwają i czy w ogóle przyniosą jakikolwiek rezultat.

A nawet jeśli tak, to cały proces zdjęcia sankcji, wznowienia eksportu ropy i powolnej stabilizacji cen paliw na świecie zajmie bardzo dużo czasu. To kolejny dowód na to, że kierowcy powinni z nową rzeczywistością na stacjach benzynowych powoli się oswajać.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News