PILNE: Nie zatankowałeś przed sylwestrem? No to masz spory problem - od 1 stycznia na stacjach zmieni się wszystko

PILNE: Nie zatankowałeś przed sylwestrem? No to masz spory problem - od 1 stycznia na stacjach zmieni się wszystko

premier-mateusz-morawiecki-cmentarze-zamkniete

Podaj dalej

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia ceny paliw w Polsce po wielu tygodniach w końcu spadły poniżej 6 zł za litr. Niestety wszystko wskazuje na to, że radość kierowców nie potrwa długo. W myśl powiedzenia – „wszystko co dobre, szybko się kończy”.

Plany były inne

Podczas konferencji poświęconej tarczy antyinflacyjnej w listopadzie ubiegłego roku, premier Mateusz Morawiecki obiecywał, że od nowego roku ceny paliw nie będzie obciążać opłata emisyjna. Niestety jak się okazuje, tak się nie stanie. Wszystko przez fiskus, który nie wiedzieć czemu, wycofał się z tej ulgi.

To jednak nie koniec złych wieści, mniejsza będzie również ulga w podatku akcyzowym od paliw. Co zatem czeka wszystkich kierowców? Cóż, jeśli faktycznie tak się stanie, to w skrócie można powiedzieć, że „powtórka z rozrywki”. Ceny paliw znów skoczą w górę – być może znów do poziomu około 6zł/litr.

Na początku wszystkie zapowiedziane etapy redukcji cen paliw w ramach tarczy antyinflacyjnej przebiegały zgodnie z planem. Najpierw – 20 grudnia, akcyza doliczana do ceny litra benzyny zmalała o 14 gr netto. To spowodowało obniżkę cen Pb95 i ON o około 17 groszy (z VAT). Następnie duże koncerny paliwowe zaczęły obniżać swoje marże, które na początku i w połowie grudnia doprowadziły do tego, że na pylonach kierowcy po raz pierwszy od wielu lat zobaczyli 6zł/litr benzyny.

paliwo pb on

Można powiedzieć, że wszystko zaczęło psuć się na finiszu. Od 1 stycznia do maja 2022 r. – zniesiony miał zostać podatek od sprzedaży detalicznej paliw oraz opłata emisyjna. Jak już jednak wiemy, na 99% do tego nie dojdzie.

Opłata emisyjna zostaje

Najwidoczniej jednak Ministerstwo Finansów widziało to zupełnie inaczej, niż Prezes Rady Ministrów.

„Zmiana proponowana w ustawie akcyzowej spowoduje obniżenie stawek na ww. wyroby energetyczne do wysokości minimum akcyzowego (wliczając opłatę paliwową i opłatę emisyjną) w taki sposób, że wysokość opłaty emisyjnej i opłaty paliwowej pozostaną w 2021 r. i 2022 r. na dotychczasowym poziomie.” – czytamy na stronie resortu w uzasadnieniu projektu ustawy o obniżce akcyzy na paliwa silnikowe.

To znaczy mniej więcej tyle, że na obniżkę opłaty paliwowej i opłaty emisyjnej nie ma w zasadzie najmniejszych szans. Obniżony zostanie jedynie podatek akcyzowy. Rodzi się zatem pytanie, dlaczego rząd zrezygnował z ulgi w opłacie emisyjnej. Niestety odpowiedzi na nie, nie znają nawet eksperci. „Nie wiem, dlaczego tak się stało.” – powiedział dla Gazety Wyborczej Jakub Bogucki z firmy analitycznej e-Petrol.pl.

morawiecki podatki

źródło: wyborcza.biz

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News