Ostrzelali Teslę z Kałasznikowa tylko po to, żeby coś sprawdzić. Test został zaliczony [WIDEO]

Ostrzelali Teslę z Kałasznikowa tylko po to, żeby coś sprawdzić. Test został zaliczony [WIDEO]

teslaak47

Podaj dalej

Dla większości ludzi wyposażenie pojazdu w kuloodporne szyby to gruba przesada i zbędny wydatek. I faktycznie nie sposób się z tym nie zgodzić. Jednak dla elit i osób prominentnych opancerzone samochody którymi na co dzień się poruszają, to coś zupełnie normalnego. Ale czy takie rozwiązania są skuteczne? Postanowił sprawdzić to pewien Youtuber, który ostrzelał Teslę Model X z… AK47.

Tesla w ogniu

Ten konkretny Model X został wyposażony w kuloodporną przednią szybę firmy Armormax, która teoretycznie powinna być w stanie wytrzymać ogień z wielu różnych broni. Autor kanału FullMag na YouTube postanowił więc to sprawdzić. W tym celu posłużył się AK47 – karabinkiem automatycznym konstrukcji radzieckiej i przy okazji najbardziej znanej i rozpoznawanej broni na świecie. Moment zderzenia kuli z pancernym szkłem został uchwycony w zwolnionym tempie. Materiał filmowy pokazuje, że pociski po prostu odbijają się od przedniej szyby. I chociaż zewnętrzna jej warstwa pęka tworząc charakterystyczną pajęczynę to bez wątpienia w kabinie wszyscy byliby bezpieczni.

Później poprzeczka została podwyższona – do ostrzału użyte zostały pociski kalibru 50. Jak się jednak okazało, mocniejsza siła rażenia również nie zrobiła na szybie Armormax większego wrażenia. Ostateczny test obejmuje kilkanaście strzałów z AK47 oddanych z bliska, w krótkich odstępach czasu. Jak to przebiegało możecie zobaczyć na poniższym nagraniu.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News