Nowa Dacia jest absurdalnie droga! Ta kwota przeraża nawet Niemców, nie mówiąc o Polakach... [ZDJĘCIA]

Nowa Dacia jest absurdalnie droga! Ta kwota przeraża nawet Niemców, nie mówiąc o Polakach... [ZDJĘCIA]

Dacia_Spring_EV_2021_nova_sada_11

Podaj dalej

Kiedy Dacię przejmowało Renault, założenie Francuzów było relatywnie proste. Miały to być jedne z najtańszych nowych samochodów na świecie. Jednak w tym przypadku tak nie jest. Choć co prawda może i jest to najtańszy samochód tego typu, to jego osiągi sprawiają, że jest absurdalnie drogi nawet dla Niemców, nie wspominając już o Polakach.

100 tysięcy? To już przesada!

Jeśli chodzi o dane techniczne, nowa Dacia Spring przyprawia o ból głowy nawet największych zwolenników i fanów rumuńskiego producenta. Jest to pierwszy samochód elektryczny na świecie, któremu pod względem dynamiki najbliżej jest do… hulajnogi. Prędkość maksymalna 125 km/h i przyspieszenie do 100 w 19,1 sekundy to w 2021 roku parametry wręcz tragiczne. Wystarczy w tym miejscu nadmienić, że są one porównywalne do Fiata 125p, który produkowany był 54 lata temu.

I jeszcze można by w pełni zrozumieć chęć zakupu tak wolnego samochodu, gdyby nie jedna rzecz – cena. Rumuński producent rozpoczął sprzedaż tego modelu w Niemczech z wyposażeniem Comfort od 12 220 euro, czyli w przeliczeniu nieco ponad 56 tys. zł. Nie brzmi to źle jak na elektryka? Jest jednak jeden haczyk. Nie jest to cena początkowa, ale kwota po odliczeniu 9 570 euro (44 700 tys. zł) dofinansowania na zakup samochodu elektrycznego. Jeśli zatem to zsumujemy, to łączny koszt Dacii Spring wynosi… 100 000 tys. zł.

Przypominamy, że mówimy o małym aucie miejskim, które rozpędza się do 100km/h w 20 sekund i nie pojedzie więcej, niż 125 km/h. Jeszcze więcej trzeba będzie zapłacić, jeśli zdecydujemy się na wersję Comfort+. Wtedy trzeba będzie wyłożyć z własnej kieszeni dodatkowo prawie 2 tys. zł. Co jednak najśmieszniejsze, za system umożliwiający swego rodzaju tanie, szybkie ładowanie z mocą 30 kW trzeba również dodatkowo dopłacić.

Podsumowując, nawet z ogromnymi dotacjami do zakupu samochodu elektrycznego, Spring nadal nie jest najtańszym samochodem w portfolio Dacii. Oferujące znacznie więcej, większe, szybsze i lepiej wyposażone Sandero można kupić już od 8690 euro, czyli niecałych 40 tys. zł. Dacia Spring jest więc absurdalnie droga. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że oferuje dynamikę, która do zaakceptowania była 50-60 lat temu. Co więcej, w Polsce nie mamy takich dopłat do „elektryków” jak w Niemczech, co skazuje ten model na naszym rynku na całkowitą klęskę.

fot: Dacia

 

Przeczytaj również