Niezły wariat bajerował dziewczynę na wideorejestrator. Gonił radiowóz, żeby sprawdzić z jaką prędkością jadą policjanci

Niezły wariat bajerował dziewczynę na wideorejestrator. Gonił radiowóz, żeby sprawdzić z jaką prędkością jadą policjanci

Podaj dalej

Niektórzy kierowcy najwyraźniej cały czas zapominają, że „szeryfowanie” jest jednym z tych zachowań, przez które można przysporzyć sobie wielu kłopotów. Zawsze należy też pamiętać, że jeśli policja łamie na drodze jakiś przepis, to wcale nie upoważnia nas do robienia tego samego. Najwyraźniej zapomniał o tym autor tego nagrania.

Szpan „na szeryfa”

Pewien kierowca miał chyba wcześniej złe doświadczenia z policją. Mężczyzna zauważył poruszający się przed nim ze sporą prędkością oznakowany radiowóz. Nie myśląc zbyt długo postanowił ruszyć w pościg za „niegrzecznymi” policjantami, aby sprawdzić i udokumentować jednocześnie (mimo braku odpowiedniego – licencjonowanego sprzętu) jak łamią przepisy. Postanowił jedynie… zrównać się z nimi prędkością – co oczywiście nie jest żadnym dowodem.

W trakcie nagrania można usłyszeć, jak kierowca komentuje przebieg zdarzeń na drodze: „Domyślili się że mam wideorejestrator”–  bystrze zauważa chcąc ewidentnie zaimponować pani na prawym fotelu.

Niestety autor filmu najwyraźniej zapomniał, że takim sposobem nie jest w stanie niczego policjantom udowodnić, a tym bardziej pociągnąć ich do odpowiedzialności – to po pierwsze. Po drugie – jadąc 135 km/h na drodze z ograniczeniem do 70 km/h – na dodatek mokrej – stwarza ogromne niebezpieczeństwo nie tylko dla siebie, ale też dla innych użytkowników ruchu. Reasumując – w tej sytuacji absolutnie nikt się nie popisał.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News