Nie można odebrać prawa jazdy komuś, kto nie musi go wozić. Ogromna wpadka MSWiA?

Nie można odebrać prawa jazdy komuś, kto nie musi go wozić. Ogromna wpadka MSWiA?

Podaj dalej

Już 5 grudnia kierowcy w całej Polsce będą mogli schować „prawko” do szuflady i jeździć bez tego dokumentu. Jednak pojawia się pewien problem, ponieważ policja zatrzymywała prawo jazdy w przypadku przestępstw drogowych. To jak będzie odbywało się to teraz próbował ustalić portal brd24.pl, jednak ani MSWiA, ani Komenda Główna Policji nie znają odpowiedzi na to pytanie.

Co dalej?

Sam pomysł rezygnacji z obowiązku posiadania przez kierowcę polisy, dowodu rejestracyjnego i wkrótce również prawa jazdy – to bez wątpienia dobre rozwiązanie. Cyfryzacja obecna jest niemal w każdym aspekcie naszego życia. Dlatego decyzja o zostawieniu dokumentów w domu i przeniesienia ich do systemu informatycznego musiała nadejść prędzej czy później. Jednak jak podkreśla dziennikarz portalu brd24.pl – Łukasz Zboralski, pojawił się pewien istotny problem.

Zatrzymywanie prawa jazdy było podstawowym sposobem, jakim funkcjonariusze mogli wykluczyć z poruszania się po drogach wszystkich, którzy drastycznie łamali przepisy prawa.

Policjant zabierał dokument w kilku przypadkach opisanych w Art. 135 Prawa o ruchu drogowym. Na przykład, gdy uważał, że kierowca jedzie po pijanemu. Albo gdy sąd wcześniej orzekł wobec takiego człowieka zakaz prowadzenia pojazdów (lub w ogóle cofnięcie uprawnień). Prawo jazdy jako dokument zatrzymywano też, gdy kierowca przekroczył 24 punkty karne oraz gdy jechał w obszarze zabudowanym o 50 km/h szybciej niż zakłada dopuszczalna prędkość. W niektórych przypadkach kierowca dostawał pokwitowanie, z którym mógł poruszać się do 7 dni. – czytamy na stronie brd24.pl

Nikt nic nie wie

Miało to sens. Po pierwsze łatwo było „wyłapać” wszystkich tych, którzy jeździć nie powinni. Po drugie – sam dokument był odbierany fizycznie, a następnie przekazywany odpowiednim wydziałom do dalszej procedury zatrzymania uprawnień.

Jednak nikt nie wie co będzie za dwa dni, kiedy kierowcy będą mogli zostawić prawo jazdy w domu. Łukasz Zboralski z brd24.pl zapytał o to najpierw w MSWiA, ale nie doczekał się odpowiedzi. Niewiele do powiedzenia mieli też pracownicy administracyjni Komedny Głównej Policji.

Tak prosta sprawa, jak podstawowa czynność na drodze – zatrzymanie prawa jazdy – okazuje się więc bardzo trudną do wytłumaczenia. Czy dlatego, że ktoś przegapił tę sprawę? Czy nie ustalono żadnego innego rozwiązania? Skoro nie wie tego od ręki KGP, to co wiedzą dziś policjanci całej drogówki w kraju? – zauważa Łukasz Zboralski.

źródło: brd24.pl

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News