Kupił żółtego Mercedesa S65 AMG. Po 4 latach cena za to auto jest śmiesznie niska - nikt tego nie chce kupić [ZDJĘCIA]

Kupił żółtego Mercedesa S65 AMG. Po 4 latach cena za to auto jest śmiesznie niska - nikt tego nie chce kupić [ZDJĘCIA]

yellowamg

Podaj dalej

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że ten Mercedes S65 AMG został oklejony folią. Ale to nieprawda – ten kolor został fabrycznie nałożony przez Mercedesa i stał się… koszmarem właściciela.

Nie wszystko złoto co się świeci

Wbrew pozorom, dla wielu klientów kolor samochodu ma podstawowe znaczenie. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez Yankelovich Partners, według których aż 39 proc. kierowców jest skłonnych zmienić markę, jeśli wybrany przez nich model nie ma wymaganego odcienia lakieru.

Najwyraźniej tak było również w tym przypadku. W segmencie luksusowym nie ma zbyt dużej „rozmaitości” jeżeli chodzi o wybór koloru nadwozia. Szczytem kreatywności jest czerń – lub cokolwiek innego, co jest tak ciemne, że przypomina czerń – błękit albo szarość. W klasach premium najmniej popularnymi kolorami są aktualnie żółty i pomarańczowy.

I właśnie na ten pierwszy zdecydował się pewien holenderski dealer Mercedesa, który zażyczył sobie S65 AMG w bardzo odważnym odcieniu. Całości koncepcji dopełniły dodatkowo złote tablice rejestracyjne. Efekt? Kontrowersyjny – ale nie to jest tutaj najgorsze.

fot: Jet Cars

Wyprodukowany w 2017 roku „żółtek” kosztował 338 101 euro, czyli w przeliczeniu 1 572 184,86 zł. Po czterech latach auto stoi  w salonie Jet Car, którego specjalnością jest sprzedaż samochodów z wyższej półki. Sęk w tym, że mimo zaledwie 36 904 km przebiegu, nikt nie chce go kupić nawet za… 169 940 euro, a więc równowartość 790 576,20 zł – czyli prawie o połowę taniej. Łatwo można policzyć więc, że rocznie samochód tracił na wartości kosmiczne 203 000 zł. Czy w końcu ktoś go kupi? To pytanie zapewne spędza sen z powiek właścicielowi salonu Jet Cars.

fot: Jet Cars

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News