Jak kupić auto z USA? To banalnie proste - wystarczy wiedzieć o tych podstawach [WIDEO]

Jak kupić auto z USA? To banalnie proste - wystarczy wiedzieć o tych podstawach [WIDEO]

Fathouse-Ford-Mustang-Shelby-GT350-2

Podaj dalej

W Unii Europejskiej od kilku lat zaciekle walczy się nadmierną emisją CO2, zmuszając tym samym producentów samochodów do projektowania ekologicznych, małolitrażowych silników. Trend downsizingu widoczny jest na Starym Kontynencie gołym okiem i oczywiście dla wszystkich fanów motoryzacji nie jest to dobra informacja. Na szczęście za oceanem dalej tworzone są samochody z „krwi i kości” i jeśli tylko chcemy, możemy bez większych przeszkód takie auto sobie sprowadzić.

Fura z USA? Żaden problem!

Sprowadzanie samochodów z USA dalej jest w Polsce bardzo modne – tylko w 2020 roku nad Wisłę sprowadzono blisko 850 tys. aut. Jeśli chodzi o auta zza oceanu, to z tego sortu trafiło do nas 33 367 egzemplarzy. Pod względem wielkości importu Stany Zjednoczone ustąpiły zatem miejsca tylko dla Niemiec, Francji, Belgii i Holandii.

Dlaczego Polacy tak chętnie decydują się na kupno samochodu ze Stanów Zjednoczonych? To relatywnie proste –  samochody z USA już w standardzie są dużo lepiej wyposażone niż samochody europejskie, a w szczególności niż te oferowane na rynek Europy Wschodniej. Są także dużo lepiej serwisowane. W USA auta serwisuje się co 15 tys. km, a nie co 30 tys., – jak w Europie. Amerykanie w przeciwieństwie do Europejczyków bardzo przestrzegają terminów przeglądów.

Nic więc dziwnego, że samochody ze Stanów cieszą się u nas niesłabnącą popularnością. No i oczywiście jest jeszcze jedna część tej układanki – silniki. Znalezienie rasowego Musccle-cara zza oceanu to w zasadzie żaden problem . Tych samochodów są dziesiątki tysięcy – do wyboru, do koloru.

Wystarczy tylko przygotować odpowiedni budżet i przede wszystkim, wiedzieć jak się za to zabrać. Komplet informacji w tym ostatnim temacie zebrał w swoim materiale autor kanału Chilli Cars na YouTube. Jeśli zatem planujecie sprowadzenie „Amerykanina”, obok tego materiału nie możecie przejść obojętnie.

 

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News