iPhone zapalił się jak pochodnia. Kierująca zapamięta tę lekcję do końca życia

iPhone zapalił się jak pochodnia. Kierująca zapamięta tę lekcję do końca życia

Podaj dalej

Do samozapłonu urządzeń elektronicznych dochodzi niezwykle rzadko, jednak takie sytuacje cały czas się zdarzają. Pewna kierująca boleśnie przekonała się o tym na własne życzenie.

Nie powtórzcie tego błędu

Wybuch baterii w telefonie czy przenośnej konsoli do gier to przypadek jeden, na kilkaset tysięcy. Ten przykład z Chin pokazuje jednak, że konsekwencje posiadania wadliwego urządzenia mogą mrozić krew w żyłach. Zwłaszcza, jeśli mu w tym pomożemy – np. zostawiając telefon na desce rozdzielczej, kiedy na zewnątrz panują upały.

Właśnie taka sytuacja miała miejsce na autostradzie nieopodal Pekinu. Rozgrzany do granic możliwości telefon nagle stanął w płomieniach niczym pochodnia. Kobieta prowadząca samochód wpadła w panikę, ale na szczęście – jakimś cudem – urządzenie po chwili samo zgasło.

Nie wiadomo co było bezpośrednią przyczyną samozapłonu – wada techniczna, czy też pozostawienie sprzętu pod przednią szybą. Niemniej jednak, ta pani zapamięta tę lekcję do końca swoich dni i następnym razem głęboko zastanowi się, gdzie położyć telefon w trakcie jazdy.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News