Droższego jachtu chyba na świecie nie ma. Oligarcha sprzedaje złote cudo, za niebotyczne pieniądze! [ZDJĘCIA]

Droższego jachtu chyba na świecie nie ma. Oligarcha sprzedaje złote cudo, za niebotyczne pieniądze! [ZDJĘCIA]

Khalilah_karbonova_superjachta_foto_05

Podaj dalej

Najbogatsi ludzie na świecie mają wiele pasji. Zbierają drogie klejnoty, dzieła sztuki, najbardziej wyszukaną biżuterię i ekstremalnie drogie samochody. Ale ten jacht bije na głowę dosłownie wszystko, o czym wspomnieliśmy na początku. Jest wielki, jest złoty, jest cudowny, jest do bólu nowoczesny i kosztuje tyle, ile mieszkanie na Wiśle – Śródmieście w Warszawie. No może trochę popłynęliśmy, ale też w bardzo dużo.

Czyste złoto? No prawie

Spójrzmy prawdzie w oczy, to trochę tani wstęp (jesteśmy w tym dobrzy), ale jeśli naprawdę nie wiesz, jakim prezentem pod choinkę obdarować najbliższą Ci osobę, i masz worek kasy, to jest to propozycja warta rozważenia. I to bez dwóch zdań. Przedmiotem tej aukcji jest jacht z innego świata. Kosztuje krocie i wygląda jak z bajki. Przyjrzyjmy się zatem jego specyfikacji. A jest się czemu przyjrzeć.

Jest to wyjątkowy super-jacht, który został w zasadzie cały wykonany z karbonu. W momencie swojego powstania uważany był za największą tak zaprojektowaną i co za tym idzie – skonstruowaną maszynę na świecie. To cudo zostało zbudowane w 2015 roku na zamówienie przez firmę Palmer Johnson Yachts z Monako, która zadbała również o jego iście „złote szaty”. Choć dla niektórych może wyglądać kiczowato, kreacja o nazwie Khalilah nie tylko imponuje swoim wyglądem, ale jest również bardzo wyrafinowaną technicznie maszyną.

Jest to „Cruiser” o długości 49 metrów. To sporo, ale konstrukcja wcale nie jest ciężka. Wszystko dzięki lekkiej karbonowej konstrukcji oraz rewolucyjnemu kadłubowi, który penetruje fale. Dzięki temu, oraz dwóm silnikom wysokoprężnym MTU 16V 2000 M94 rozwija prędkość do 48 km/h. Zasięg jest oczywiście transatlantycki. Jacht obsługuje dziewięcioosobowy personel, a maksymalnie na jego pokładzie może przebywać dodatkowo 11 pasażerów.

W środku jest równie imponująco. Znajdują się tu dwie jadalnie, pomieszczenia relaksacyjne, salon, tarasy oraz basen. Jest też oczywiście centrum multimedialne oraz specjalne oświetlenie. Brzozowe panele z elementami azjatyckimi tworzą natomiast atmosferę luksusu i wyrafinowania.

Choć nazwa może wskazywać na arabskiego właściciela, jacht dziś należy do rosyjskiego oligarchy i multimiliardera Aleksieja Golubowicza. Teraz jednak bogacz postanowił rozstać się z tym pływającym dziełem sztuki. Cena? Jest wysoka, bo aż 30 milionów dolarów, czyli w przeliczeniu ponad 132 miliony zł. Należy jednak pamiętać jeszcze o pensji dla personelu…

Co jednak najciekawsze, kupujący otrzyma złotą łódź wraz z mniejszą motorówką w tej samej specyfikacji i jako bonus może liczyć na narty wodne, poduszkowiec, wakeboard, kajaki, pontony i inny sprzęt rekreacyjny, który znajduje się na pokładzie.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News