Chciał przeskoczyć autem bramki na autostradzie. Prawie mu się udało - poszedł jak kuna w agrest [WIDEO]

Chciał przeskoczyć autem bramki na autostradzie. Prawie mu się udało - poszedł jak kuna w agrest [WIDEO]

Chciał przeskoczyć autem bramki na autostradzie. Prawie mu się udało – poszedł jak kuna w agrest [WIDEO]

Podaj dalej

W Wielkanoc 2020 roku w Polsce miał miejsce niecodzienny wypadek. Prowadzący pod wpływem alkoholu kierowca przestrzelił swoim Suzuki Swift rondo, przez co niewielki pojazd został wystrzelony jak z procy. Wybiło się z wyspy skrzyżowania, po czym na dużej wysokości ścięło sosnę, przeleciało nad pomnikiem papieża św. Jana Pawła II i spadło na budynek gospodarczy należący do Parafii Zwiastowania Pańskiego w Rąbieniu. Nagranie z tego zdarzenia błyskawicznie obiegło wszystkie media w Polsce.  Dlaczego o tym przypominamy?

Co tam się….?

Ano dlatego, że kilka dni temu do podobnej sytuacji doszło w Chinach. Pewien kierowca również postanowił „zabawić” się w lotnika. Różnica polegała jednak na tym, że postawił sobie poprzeczkę znacznie wyżej – zamiast przelecieć nad rondem, postanowił wykonać lot nad… punkt poboru opłat na autostradzie. I prawie mu się to udało…

Incydent miał miejsce 24 listopada około godziny 20:20 i został zarejestrowany przez kamery monitoringu. Szokujące nagranie pokazuje, jak pewien sedan szybko zbliża się do punktu poboru opłat Shihe na autostradzie Shengyang-Dalian, biegnącej między miastami Shenyang i Dilian, dwoma największymi miastami w chińskiej prowincji Liaoning.

Z jakiegoś powodu kierowca zbliżył się do punktu poboru opłat z o wiele za dużą prędkością i zamiast wjechać na jeden z pasów ruchu, uderzył bezpośrednio w betonowy rozdzielacz bramek. Zaokrąglony kształt przegrody zadziałał jak idealna rampa, wysyłając samochód w niebo na co najmniej 7 metrów. Następnie maszyna zawisnęła na chwilę w powietrzu i z impetem uderzyła o ziemię.

Na szczęście przybyłe na miejsce ekipy ratownicze stwierdziły, że kierowcy udało się przeżyć ten szokujący wypadek. Nie podano jednak do wiadomości jak poważne obrażenia odniósł mężczyzna. Pocieszeniem pozostaje to, że bariery zaprojektowane zostały właśnie w ten sposób. Gdyby auto zderzyło się z pionową betonową przeszkodą, to przy tej prędkości kierowca nie miałby najmniejszych szans na przeżycie.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News