Arcysrogi melanż poniósł całą rodzinę, ale mimo to każdy zdecydował się prowadzić. Policjanci myśleli, że są w ukrytej kamerze [WIDEO]

Arcysrogi melanż poniósł całą rodzinę, ale mimo to każdy zdecydował się prowadzić. Policjanci myśleli, że są w ukrytej kamerze [WIDEO]

Alco Blow

Podaj dalej

O tym, że wsiadanie za kierownicę pod wpływem alkoholu to najgłupsza rzecz jaką można zrobić, wie chyba każdy człowiek. Sęk w tym, że bardzo często wielu kierowców zapomina o tym i decyduje się na jazdę po spożyciu. To właśnie jedna z takich historii – choć przyznamy – w tym przypadku komiczna.

Było ich trzech…

Co prawda nie wiemy gdzie doszło do tej absurdalnej sytuacji, ale akurat jest to w tym momencie najmniej istotne. Dużo bardziej ciekawy (a raczej komiczny) jest jej przebieg. Otóż jak podaje portal tvregionalna.pl, wszystko zaczęło się od kierowcy Volkswagena, który cofając swoim pojazdem uderzył w stojącą na parkingu przyczepkę.

badanie alkomatem
fot. Policja

Na jego nieszczęście – zdarzenie to widziała przez okno jej właścicielka. Kiedy wyszła przed dom wyjaśnić całą sytuację, mężczyzna zachowywał się bardzo agresywnie, dlatego na miejsce wezwany został policyjny patrol. Kiedy funkcjonariusze pojawili się w końcu na miejscu poczuli od sprawcy kolizji woń alkoholu. I w tym momencie zaczyna się historia, która jest po prostu niewiarygodna – czegoś takiego nie wymyśliłby najlepszy reżyser filmów komediowych.

Ale żeby nie robić Wam tzw. (spoilerów), zostawimy tu tylko poniższe nagranie z którego dowiecie się co tam się nawyprawiało. My najpierw zareagowaliśmy salwą śmiechu, a następnie opadły nam ręce…

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News