"Miota nim jak szatan" część druga. Kolejny ładunek przedwcześnie opuścił przyczepę [WIDEO]

"Miota nim jak szatan" część druga. Kolejny ładunek przedwcześnie opuścił przyczepę [WIDEO]

Podaj dalej

Utknięcie w sznurku samochodów to jedna z mniej przyjemnych rzeczy podczas jazdy.

Bezpieczne wyprzedzanie takiego korowodu wymaga cierpliwości i dobrego zgrania w czasie. Czasem dla świętego spokoju można też po prostu odpuścić, nie pędzić, przeczekać. Kierowca tego pickupa zdecydowanie nie chciał wlec się za całą resztą. Przed rozpoczęciem manewru nie powstrzymał go też fakt, że ciągnie za sobą przyczepę z dość dużą łodzią.

Nagranie z kamery samochodu za nim, na początku wygląda zupełnie normalnie. Mężczyzna zaczyna wyprzedzać, nabiera prędkości i wtedy zaczęły się kłopoty. Przyczepa coraz bardziej zaczyna tańczyć po całym pasie.

Kierowca nie jest w stanie uspokoić ładunku, próbuje wrócić na swój pas, ale to tylko pogarsza sprawę. Koniec końców przyczepa wywraca się, pchając wywrócone auto w kierunku przydrożnych barier. Może to wina złego rozłożenia masy ładunku?

 
Przyczepa cały czas była przypięta do samochodu. Niestety nie można powiedzieć tego samego o łodzi. Można powiedzieć, że została przedwcześnie zwodowana, tyle, że nie celowo i bez wody. Na szczęście nikomu nic się nie stało (no może poza łodzią). Czasami trzeba pomyśleć dwa razy zanim zaczniemy coś robić.

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News