Zakaz jazdy dla samochodów elektrycznych i krócej otwarte sklepy. To tylko niektóre punkty planu kryzysowego

Zakaz jazdy dla samochodów elektrycznych i krócej otwarte sklepy. To tylko niektóre punkty planu kryzysowego

zakaz samochodów elektrycznych

Podaj dalej

Kryzys energetyczny i konieczność importu energii elektrycznej wymuszają m.in. konieczność oszczędnego korzystania z samochodów  elektrycznych. Jazda nimi już wkrótce może nie być możliwa do zrealizowania. To dlatego, że zakłada się, iż prądu może zabraknąć. Ryzyko tej sytuacji w zależności od kraju Europy jest różne, ale wszyscy chcą się przed nim zabezpieczyć. Wprowadza się w życie nowe plany kryzysowe na oszczędzanie prądu.

Zakaz korzystania z samochodów elektrycznych to tylko jedno z wielu ograniczeń

Unieruchomienie samochodów elektrycznych i pozostawienie ich w domach to tylko jeden z punktów planu oszczędzania energii rządu w Szwajcarii. Zakaz wyjazdów autami na prąd, bez ważnego uzasadnienia zacznie obowiązywać, gdy dojdzie do deficytu prądu zimą.

Wyjazdy tego typu samochodem będą ograniczone jedynie do: pracy, wizyty u lekarza, zakupów spożywczych, wizyt w sądzie czy też chęci uczestnictwa w nabożeństwach.
Ponadto plan awaryjny zakłada szereg innych ważnych posunięć. Jest w nim również punkt, mówiący o krótszej o 2 godziny pracy sklepów. Bez ogrzewania zostaną kluby nocne, a temperaturę w pomieszczeniach ograniczono do 20 stopni Celsjusza. Wyjątkiem są tu szpitale i domy opieki. W kranach w publicznych łazienkach ponadto zabraknie ciepłej wody.

W ramach najmniej ekstremalnych środków „nadzwyczajnych” rząd poprosi mieszkańców kraju o ograniczenie korzystania z pralek. Te są ogromnych pożeraczem prądu. Zabroni się tez korzystania z klimatyzacji w domach i elektrycznych dmuchaw do liści.

Dodatkowo w ramach oszczędności wszyscy korzystający z rozdzielczości HD muszą się liczyć z tym, że jej zabraknie. Podjęte środki przypominają nieco te z blokady COVID-19. W najbardziej drastycznym scenariuszu wiążą się także z zamknięciem stadionów i odwołaniem meczów, koncertów, przedstawień w teatrze oraz operze.

Ładowarka samochodów elektrycznych PGE Nowa Energia
fot. pgedoladujauto.pl

Problemem jest wysokie uzależnienie od elektrowni wodnych i import energii z Niemiec

Szwajcaria czerpie zasoby energii elektrycznej w 60% ze swoich elektrowni wodnych. Są to m.in. tamy na rzekach czy generatory umieszczone między jeziorami. Pozostałe źródła to energia jądrowa, tradycyjne paliwa kopalne i energia słoneczna i wiatrowa.

W skali roku dzięki temu Szwajcaria ma wystarczające zasoby energii elektrycznej, ale w skali miesiąc do miesiąca już nie wygląda to dobrze. To dlatego, że energia wodna opiera się na opadach deszczu i topnieniu śniegu. Te uzupełniają poziom wody rzek i zbiorników wodnych a zimą i jesienią ich poziom spada.

Zachodzi więc konieczność eksportowania dużych ilości energii od sąsiadujących z krajem Niemiec. Niestety kryzys dostaw z Rosji, z jakich korzystają Niemcy, stawia pod znakiem zapytania dostawy prądu do Szwajcarii. Niemiecki rząd już uprzedził swoich obywateli o możliwych blackoutach. Na drugim miejscu wśród krajów mających problemy z dostawami energii elektrycznej jest Francja.

Krajowy plan awaryjny Szwajcarii podzielono na dwie kategorie – nadzwyczajną i kryzysową. Każda z nich ma różne stopnie ograniczeń, trzy stopnie w pierwszej i cztery w drugiej.

NIE PRZEGAP

PILNE! Nowe wsparcie dla Polaków. Dla tego dodatku nie potrzeba żadnego wniosku, a zysk to ponad 20% wydanej kwoty

Kierowcy samochodów elektrycznych mogą już wkrótce „tankować” inaczej. Unia Europejska włącza tryb oszczędzanie

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News