Zakaz diesla. Zapytano kierowców jakie mają plany- 8 na 10 chce zrezygnować z samochodu!

Zakaz diesla. Zapytano kierowców jakie mają plany- 8 na 10 chce zrezygnować z samochodu!

8 na 10 kierowców chce zrezygnowac z samochodu

Podaj dalej

W przyszłości motoryzacji nie ma miejsca dla silników benzynowych i diesla, a kierowców czeka prawdziwa rewolucja. Nie wszystkich stać na zakup nowego lub używanego samochodu z napędem elektrycznym. Niektórzy szukają sposobów rozwiązania tego problemu w konwersjach silników, co też nie jest tanim rozwiązaniem. Dlatego w niedawno przeprowadzonym badaniu zapytano kierowców, jakie mają plany.

Zakaz diesla już od 2030 roku- wielu kierowców poniesie dodatkowe koszty

W obliczu zbliżającego się zakazu korzystania z silników spalinowych wielu kierowców ponosi już dodatkowe koszty. To dlatego, że coraz więcej miast w wielu krajach wprowadziło bądź wprowadzi opłaty za wjazd aut z silnikiem diesla lub benzynowym. Ograniczenie śladu węglowego wiąże się zatem ze znaczną uciążliwością i dodatkowymi kosztami z użytkowania samochodów napędzanych silnikiem diesla bądź spalinowym. Najszybciej odczują to Brytyjczycy ze względu na fakt, że zakaz sprzedaży zacznie tam obowiązywać już od 2030 roku. Strefy płatnego wjazdu jak pisaliśmy, też już zaczęły obowiązywać.

Jak pisze Express, niedawne badanie kierowców wykazało, że 98% uczestników lipcowego eksperymentu, polegającego na życiu przez miesiąc bez samochodu, planuje na stałe wykluczyć go z życia. To oznacza, że ponad ośmiu na dziesięciu nie zamierza kupować kolejnego samochodu. Powód to zanieczyszczenie powietrza i chęć zwiększenia aktywności fizycznej.
Czyli słowa aktywistki organizacji charytatywnej na rzecz klimatu w Birmingham nie były pozbawione podstaw.

„Często mówi się, że kiedy zasmakujesz życia bez samochodu, nie będziesz chciał wracać. Wyniki te dobitnie pokazują, że to prawda”– mówiła cytowana przez brytyjski Express.

Wysokie koszty zakupu samochodów elektrycznych, brak wystarczającej infrastruktury ładowania oraz uciążliwość z korzystania z samochodów spalinowych zniechęca spora ilość kierowców do własnych środków transportu. Paliwo nie tanieje, a koszty ładowania są droższe niż były dotychczas. Kryzys energetyczny nie wpłynie pozytywnie ani na ceny paliw, ani energii.

8 na 10 kierowców chce się pozbyć samochodu
fot. freepik.com

Wzrost wydatków na paliwo do elektryków nie zachęca do posiadania samochodu

Niekoniecznie jedynie chęć korzyści dla środowiska jest przyczyną, dla której kierowcy chcą się pozbyć swoich samochodów. W Wielkiej Brytanii rząd realizuje plany zakazu sprzedaży nowych spalinowych samochodów i furgonetek od 2030 roku. Po tym okresie, od 2035 r. nastąpi zakaz sprzedaży nowych pojazdów hybrydowych. Takim restrykcjom mogą również podlegać motocykle napędzane paliwami kopalnymi, albo poruszanie się nimi zostanie ograniczone.

Ile z emisji gazów cieplarnianych stanowią emisje z transportu? Jak informuje Express, w Wielkiej Brytanii stanowią one 27%, z czego za połowę odpowiedzialne są samochody.
Z podobną sytuacją mają do czynienia kierowcy w USA. Pod koniec sierpnia amerykański stan Kalifornia ogłosił zakaz sprzedaży nowych aut z silnikiem diesla i benzynowym od 2035. W ramach tego planu od 2035 r. 68% nowych samochodów mają stanowić elektryki, hybrydy lub auta z napędem wodorowym. Podobna sytuacja jest w stanie Waszyngton. Nowa polityka spowodowała znaczny wzrost zainteresowania modelami na prąd. Elektryki i hybrydy stanowiły 20% wszystkich zakupionych w stanie nowych samochodów. Kolejne stany zamierzają wprowadzić podobną politykę.

Zgodnie z ustawą o czystym powietrzu stany muszą przestrzegać standardowych norm emisji spalin przez rząd federalny, chyba że przynajmniej częściowo zdecydują się przestrzegać bardziej rygorystycznych wymogów Kalifornii. Australijskie miasto Sydney zakazało spalinowców już od 2027 r. Plan jest taki, aby w 2030 r. samochody elektryczne stanowiły 100% sprzedaży nowych samochodów.

W Polsce zakaz ma obowiązywać od 2035 r. Na razie wydaje się wielce prawdopodobne, że od tego czasu Polacy będą korzystać ze swoich starych samochodów, albo się ich pozbędą. Wojna na Ukrainie właśnie obnaża nasze ubóstwo energetyczne, a prąd produkowany z węgla znacznie podrożał. Ceny wzrosły do tego stopnia, że rząd zdecydował się na ich zamrożenie. Niestety ta pomoc nie obejmie kierowców ładujących swoje samochodu w domu. To dlatego, że limit tańszego prądu wynosi 2000 kWh, z małymi wyjątkami.

NIE PRZEGAP

Kierowcy dostali list z ostrzeżeniem. Za starego diesla i benzynę zapłacą ponad 60 zł dziennie

Od 1 stycznia ogromne zmiany dla kierowców. Za brak tej pieczątki zapłacą nawet 3000 złotych

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News