Wsadzili do kultowego BMW E9 akumulator z Tesli. Świętokradztwo, czy genialna misja ratunkowa? [WIDEO]

Wsadzili do kultowego BMW E9 akumulator z Tesli. Świętokradztwo, czy genialna misja ratunkowa? [WIDEO]

BMW  e9 konwersja

Podaj dalej

BMW E9 to najbardziej zjawiskowy klasyk bawarskiej marki, który ma w sobie wszystko z czego słynie producent. Model z silnikiem 3.0 CSi kosztował więcej niż konkurencyjny mercedes i serwował osiągi godne legendarnego Porsche 911. Egzemplarz jaki zobaczysz na nagraniu poniżej, to konwersja ze spalinowca na elektryka.

Albo konwersja, albo złomowanie- postanowili uratować gorącego klasyka od BMW

Model od BMW, który produkowano w latach 1968-1975, jest dziś jednym z najbardziej poszukiwanych coupe. Chociaż zbudowano około 30 000 sztuk BMW E9, to dziś trafić na sprawny egzemplarz nie jest łatwo.

Tak też było i w tym przypadku, ale ten egzemplarz już działa bez zarzutu tyle, że w duecie z baterią z Tesli. To swoista profanacja, bo nic nie brzmi lepiej niż muzyka sześciocylindrowego silnika rzędowego. Skoro nie można mieć wszystkiego, to można mieć moc Tesli.

Ta konwersja samochodu z jednej z najlepszych jednostek sześciocylindrowych BMW to sposób na to, by uratować klasyka od złomowania. Jak informuje Electric Classic Cars , samochód był niewłaściwie przechowywany, z otwartym szyberdachem w przeciekającym garażu. Był w bardzo złym stanie, kiedy zaczęli go odnawiać i przerabiać.

Dlatego pod maską, w miejscu silnika, znajduje się większość akumulatora z Tesli Model S P85. Kolejna część spoczywa w bagażniku. Wraz z silnikiem BMW E9 zniknęła także skrzynia biegów, wał napędowy i mechanizm różnicowy z tyłu. Teraz pomiędzy dwoma tylnymi kołami bije 450-konne serce Tesli, a że leży w pozycji podobnej do oryginalnej Tesli, gwarantuje minimalne straty w układzie napędowym.

bmw e9 z baterią Tesli

Na pierwszy rzut oka ciężko uwierzyć, że to elektryk w skórze wilka

Dziś samochody elektryczne nie są rzadkością, a nawet są lubiane. Ten fakt nie oznacza jednak, że akumulator Tesli będzie w stanie konkurować z dźwiękiem starego kultowego 3-litrowego silnika od BMW.

Ten ból w sercu można jedynie ukoić osiągami, bo jak wiadomo, samochody Elona są prawdziwymi potworami. Wrażenia dodatkowo potęguje oszałamiające przyspieszenie.

Kiedy obejrzysz poniższe wideo z BME E9 poruszającym się po słynnej krętej drodze w Walii , zobaczysz, że nadal jest zwrotne i przyjemne w prowadzeniu. Konstruktorzy sporo się nad nim napracowali, utrzymując wagę stosunkowo zbliżoną do oryginału. Dlatego konwersja tego modelu to lepsze rozwiązanie niż złomowanie.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News