Węgiel, ekogroszek już nawet po 3500 zł za tonę. Dodatek to za mało, Polacy zbankrutują

Węgiel, ekogroszek już nawet po 3500 zł za tonę. Dodatek to za mało, Polacy zbankrutują

węgiel z kazachstanu

Podaj dalej

W obliczu nadejścia zimy Polacy ruszyli po rządowe dodatki na węgiel w kwocie 3000 zł. Tymczasem jednorazowe wsparcie finansowe może nie pozwolić na zakup nawet 1 tony poszukiwanego ekogroszku. Ile obecnie kosztuje surowiec na skupach?

Obdzwonili składy- ani węgiel, ani ekogroszek nie tanieją

Zima coraz bliżej a zdobyć węgiel na opał nadal graniczy z cudem. Na wielu składach nie można już niczego kupić, nawet surowca z importu. Tam, gdzie jest, ceny powalają. Nie wiadomo, kogo będzie stać na taki zakup.

Popularny ekogroszek wykorzystywany do ogrzewania w wielu polskich domach jest w ogromnym deficycie. Kolumbijski surowiec, jaki można czasami dostać, do najtańszych nie należy. Jak pisze redakcja Mamnewsa, która zbadała sytuację w Małopolsce, za tonę trzeba zapłacić nawet 3500 zł.

Dziennikarze sprawdzili dostępność i ceny surowca na 12 składach, w 4 z nich nie można go dostać wcale. Pozostałe dostępne w promieniu kilkudziesięciu kilometrów sprzedają węgiel importowany, bo kopalnie zrywają umowy ze składami opału. Jak pisaliśmy, PGG tworzy sieć własnych składów i część z nich już działa, ale węgiel nadal trzeba kupować przez Internet.

Ceny tony węgla i ekogroszku powalają. Najtańszy ekogroszek sprzedawany luzem to wydatek 2950 zł- tyle kosztował na składzie w Bielsku-Białek 31 sierpnia. Zakup w ilości 6 ton gwarantował darmowy transport. Wśród 12 sprawdzonych skupów najdrożej jest w Andrychowie. Za tonę ekogroszku trzeba zapłacić od 3200 zł do 3500 zł. W takich cenach można go kupić bez żadnego problemu.

węgiel i ekogroszek nowy limit
Freepik

Polski surowiec nie do zdobycia, szpitale też nie mogą go dostać

Nie tylko sytuacja gospodarstw domowych korzystających z węgla i ekogroszku jest trudna. Z polskiego węgla korzysta wiele firm i instytucji, w tym szpitale. Tu nawet zabezpieczenie w postaci zamówionego surowca nie działa. W efekcie, aż 19 szpitali z trzech województwach może ograniczyć działalność i zaprzestać przyjmowania pacjentów. To dlatego, że jak informuje Polsat News, kopalnia Bogdanka nie dostarczy węgla pralni w Tykocinie.

Rządzący są pewni, że węgla nie zabraknie ale mieszkańcy Polski mają co do tego coraz więcej wątpliwości. Sprowadzany surowiec oprócz kolumbijskiego, nie spełnia norm i nie nadaje się na opał. Problem w tym, że węgiel z importu jest sporo droższy od krajowego, dlatego surowiec z polskich kopalń chcą kupić nie tylko zwykli klienci ale i instytucje. Jedni i drudzy mają ograniczony budżet.

Polacy dostali piach zamiast węgla? Tym nie da się palić- „syf jakich mało’

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News