Śniadanie w McDonald's z limitem czasowym. Potem kierowca dostaje mandat powyżej 250 zł

Śniadanie w McDonald's z limitem czasowym. Potem kierowca dostaje mandat powyżej 250 zł

mandat mcdonalds parking

Podaj dalej

Parkingowe eldorado trwa w najlepsze, bo firmy do poboru opłat za parkowanie wykorzystują każdą okazję, by wlepić mandat kierowcy. Miłośnicy McDonald’s w Wielkiej Brytanii mierzą się niejednokrotnie z limitami czasowymi. Wystarczy chwila nieuwagi, by posiłek może być sporo droższy.

Kierowcy są wściekli- tłumów nie było, a mandat za szybą znaleźli

Wydaje się, że posiłek w brytyjskim McDonald’s to spore wyzwanie dla kierowców. Gdzie nie spojrzeć istnieje ryzyko, że oprócz rachunku za posiłek zapłacą spory mandat. Przekonał się o tym mieszkaniec Szkocji.

Odwiedzający restaurację 72-letni kierowca wybrał się do McDonald’s w pobliżu miejsca zamieszkania, by zjeść w nim śniadanie z synem. Jak pisze Express, w czasie gdy zajadał swojego McMuffina, jego samochód już był mandatowany.

Wszystko dlatego, że gdy  spożywał posiłek w praktycznie pustej restauracji, minął limit czasowy na parkowanie w ilości 90 minut. Jak wyjaśnił mieszkaniec Szkocji, oznakowanie limitu czasowego nie było dość widoczne.

O dodatkowych kosztach za śniadanie w McDonalds poinformowano kierowcę pocztą.

„Jeśli jest parkometr, który mówi, zapłać za parkowanie, chętnie zapłacę parę funtów. Nie było jednak nawet biletu parkingowego w samochodzie, kiedy wracałem. Dowiedziałem się dopiero po otrzymaniu listu pocztą ze zdjęciem mojego samochodu i informacją, że jestem winien 50 funtów”.

Jak wcześniej pisaliśmy, skorzystanie z opcji drive-thru wcale nie jest lepszym wyborem. Taka forma nabycia posiłku przez kierowcę kosztuje nawet 1000 zł, a oprócz mandatu dochodzi 6 punktów karnych. Warto zwrócić uwagę na sposób płatności, bo korzystanie z telefonu, gdy silnik jest włączony, może sporo kosztować.

mandat parking mcdonald uk
Pixabay

Prywatne firmy do ściągania opłat są utrapieniem kierowców

Nie dla wszystkich kierowców mandat w wysokości 50 funtów za parkowanie stanowi wielki cios dla portfela. 72-latek ze Szkocji uzbierał ich już sporo i uważa, że wszystkie są „niedorzeczne”.

„Te prywatne firmy próbują wycisnąć z ciebie pieniądze, gdy naprawdę nie jest to wykonalne, a bardzo często nie mają nawet odpowiedniego oznakowania, aby to uzasadnić. Nie spodziewasz się, że wejdziesz do restauracji i zobaczysz po drodze znak mówiący, że masz tylko 90 minut, albo nałożymy na ciebie karę- mówi cytowany przez Express

Co na sieć fast foodów? W e-mailu udostępnionym Scottish Express napisał:

„Firma, egzekwuje przepisy na naszych parkingach tylko po dokładnym rozważeniu i jest to ostateczność. Przede wszystkim stosujemy takie środki, aby zapewnić miejsca dla samochodów naszych klientów, a także zniechęcić do nieuzasadnionego przedłużania korzystania z obiektu. Potwierdzamy, że ten parking jest zarządzany przez niezależną firmę, która jest odpowiedzialna za monitorowanie parkingu i pobieranie danych z numerów rejestracyjnych. Przepisy i znaki w restauracji jasno określają zasady i odpowiednie opłaty”.

Jak w każdym przypadku, każdy, kto otrzymał mandat niesłusznie, może się od niego odwołać. Odbywa się to jednak zgodnie z wytycznymi firm nadzorujących parkowanie. Bywa, że nawet za uiszczenie opłaty w parkometrze można dostać mandat- o czym przeczytasz tutaj.

McDonald drive-thru samochodem może słono kosztować. Niektórzy dostają mandat na ponad 1000 zł

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News