Samochody elektryczne nie takie tanie w eksploatacji. Oszczędności z paliwa wydasz na jeden ważny element samochodu

Samochody elektryczne nie takie tanie w eksploatacji. Oszczędności z paliwa wydasz na jeden ważny element samochodu

samochody elektryczne nie tanie tanie w eksploatacji

Podaj dalej

To kwestia czasu, zanim wszyscy kupimy samochody elektryczne. Era samochodów spalinowych zmierza ku naszej rozpaczy ku końcowi. Dziś dużo się mówi o ich zaletach, bo nie wymagają drogiego paliwa, są tanie w eksploatacji i bardziej korzystne dla środowiska. Czy rzeczywiście tak jest?

Znany mechanik ostrzega- są wydatki, które mogą cię sporo kosztować

Właściciele samochodów elektrycznych mogą dziś z politowaniem spoglądać na tych, którzy muszą tankować koszmarnie drogie paliwa. Dlatego przyjrzymy się oszczędnościom, na jakie mogą liczyć. Chociaż koszt benzyny czy diesla ich nie dopada, to są inne całkiem spore wydatki, które owiane są „tajemnicą”.

Szeroko się mówi o niskich kosztach serwisu samochodów elektrycznych i fakt to zaleta, której nie da się ukryć. Z oprogramowaniem może być gorzej, czego przykładem jest Tesla. Nadal oferuje klientom oprogramowanie, które jest w fazie testów, za które sami płacą. Taka sytuacja przy zakupie niedopracowanego samochodu spalinowego jest niedopuszczalna. Zwłaszcza gdyby winą za usterki obarczać klienta.

Jest jeszcze jedna ważna kwestia i nie dotyczy ona ogniw paliwowych, o których wiemy, że ich produkcja pozostawia wiele do życzenia. Chodzi o bardzo ważny element samochodu, jakim jest opona. Ile na nie wydasz i jak często zmienisz? Tu możesz się zdziwić.

audi etron zniżka na paliwa eksploatacja samochodów
foto: M.Hajduk

Mechanik ujawnia- samochody elektryczne też są kosztowne w utrzymaniu

Znany z YouTube mechanik Scotty Kilmer ujawnia, że oprócz mocnych stron są jeszcze słabe w przypadku samochodów elektrycznych. Według niego wymagają one takich samych nakładów pieniężnych co auta spalinowe. Dlaczego?

Jeśli mają działać prawidłowo, muszą mieć właściwe opony, a te, gdy trzeba je wymienić, okazują nadspodziewanie drogie. Mechanik nie waha się powiedzieć, że trzeba wydać na nie fortunę.

Niektórzy klienci, którzy zgłaszali się do serwisu musieli, wymieniać opony po przejechaniu zaledwie 45 000 km. Tak bowiem brzmiało zalecenie producenta. Biorąc pod uwagę, dane Amerykańskiego Stowarzyszenia Producentów Opon, normalnie mogłyby przejechać dystans 96 560 km. Dlatego Scotty Kilmer twierdzi, że niskie koszty serwisu samochodów elektrycznych są mocno przesadzone.

samochody elektryczne nie tanie tanie w eksploatacji
YouTube

Samochody elektryczne i przyspieszenie- ta miłość generuje dodatkowe koszty

Nie dziwi fakt, że właściciele samochodów elektrycznych są skłonni korzystać z fantastycznego przyspieszenia, jakie oferują. Niestety takie radosne chwile są dość kosztowne. Powód? Powodują przyspieszone zużycie opon.

Wiadomo, że ze względu na akumulator są one znacznie cięższe niż spalinowe. W efekcie opony muszą dźwigać większą masę samochodu. W przypadku Tesli Model 3, jak ujawnia Scotty Kilmer wymiana opon na nowe to wydatek 5795 zł ( netto). To koszt, jaki ponoszą właściciele sportowych samochodów.

Posiadacze Tesli płacą więcej niż innych elektryków, bo producent nie zamontował fabrycznie odpowiednich opon. Każde przebicie opony to perspektywa wzywania pomocy drogowej. Dlatego, że samochody elektryczne muszą mieć lepszą gumę, która wytrzyma m.in. siły podczas hamowania. W związku z tym zakup Tesli wiąże się od razu z wymianą opon na lepsze.

Ze względu na specyfikę samochodów elektrycznych dedykowane opony są droższe, choćby dlatego, że muszą być cichsze niż do samochodów spalinowych. Ich zakup warunkują zalecenia producenta.

„Jeśli nie zachowasz ostrożności (…) i nie będziesz rotować opon w miarę potrzeb, to częstotliwość wymiany opon EV będzie bardzo kosztowna i to bardzo szybko” – mówi mechanik.

W samochodach z napędem na dwa koła, opony trzeba wymieniać, bo te które służą do przenoszenia napędu, zużywają się szybciej. Tak samo bywa w przypadku niektórych samochodów z napędem na wszystkie koła.

samochody elektryczne nie takie tanie w ekspl
YouTube

Trzeba pamiętać o dwóch ważnych kwestiach

Dodatkowo, jeśli tak jak w Tesli Model S, twój samochód ma napęd na cztery koła, ale częściej przekazuje moc na tylną oś- trzeba rotować opony, aby zapewnić ich równomierne zużycie. W przeciwnym razie może się okazać, że oszczędności z tankowania drogiego paliwa wydasz na opony. Producent Tesli zaleca, by opony wymieniać co 10 000 km lub gdy różnica w głębokości bieżnika jest większa, lub równa 1,5 mm.

Obserwatorzy kanału Scotty’ego Kilmera to często pracownicy serwisów. Jeden z nich, który pracuje dla dużego producenta samochodów elektrycznych, potwierdza- liczba opon, które musi codziennie wymieniać jest „oszałamiająca”.

Ważną kwestią dotyczącą kosztów eksploatacji elektryków i częstotliwości opon jest wpływ na środowisko. Opony trudno poddać recyklingowi, co budzi obawy czy częstotliwość wymiany nie wpłynie negatywnie na środowisko. Jedynie w Europie wprowadzono rygorystyczne zasady utylizacji opon, które pozwalają w 95% wykorzystać je powtórnie, np. do produkcji cementu.

Zamienił swoją roczną Teslę Y na najnowszy model. Już przy odbiorze samochodu bardzo tego żałował [WIDEO]

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News