Samochody elektryczne będą coraz droższe! Lepiej się pospiesz, bo nadchodzi prawdziwe tsunami popytu

Samochody elektryczne będą coraz droższe! Lepiej się pospiesz, bo nadchodzi prawdziwe tsunami popytu

samochody elektryczne będą droższe

Podaj dalej

Stopniowe odejście od silników spalinowych i rosnące wydatki na zakup paliwa w efekcie napędzają popyt na samochody elektryczne. Ci, którzy uważają, że wciąż są za drogie, muszą się liczyć, że w ciągu najbliższych lat ceny jeszcze wzrosną. Składają się na to dwa ważne czynniki.

Badania są jednoznaczne- za samochody elektryczne zapłacimy o 20% więcej niż teraz

Według raportu firmy badawczej E Source samochody elektryczne czeka spory wzrost cen. To dlatego, że przewiduje, że ceny akumulatorów EV wzrosną o 22% do 2026 r. Powodem jest m.in. niedobór niezbędnych surowców do produkcji ogniw akumulatorów.

Jak czytamy w artykule Autoevolution, obecnie średni koszt ogniwa baterii wynosi 128 USD za kilowatogodzinę (ok.566 zł). W szczytowym momencie osiągnie prawdopodobnie koszt na poziomie 138 USD za kilowatogodzinę (610 zł). Stanie się tak w ciągu najbliższych czterech lat, jak mówi raport. To oznacza, że dopiero po 2026 r. ceny mogą stopniowo się kurczyć i ustabilizować na poziomie 90 USD (398 zł) za kilowatogodzinę do 2031 r.

samochody elektryczne beda droższe
Audi Media Center

Dlaczego będzie drożej?

Mówi się, że wzrost cen wynika z większego popytu na niezbędny do produkcji ogniw lit. To bardzo cenny składnik wysokoenergetycznych akumulatorów, bo ma wysoki potencjał elektrochemiczny.
Po spadku cen ogniw, jaki miał miejsce w ostatnich latach, należy się liczyć, że zakup samochodu elektrycznego będzie większym wydatkiem niż obecnie. Wszystko dlatego, że na świecie spodziewane jest istne tsunami popytu. Niestety przemysł nie jest na to gotowy.

Szacuje się, że w ciągu najbliższych lat trafią na rynek tysiące samochodów elektrycznych. To dlatego, że coraz więcej kierowców przesiada się na samochody zasilane ogniwami. To spora oszczędność na wydatkach i serwisie. Poza tym korzystanie z silników diesla może się wiązać z ponoszeniem dodatkowych opłat w licznie tworzonych strefach wolnych od silników spalinowych. Całości dopełnia kryzys paliwowy, który drenuje kieszenie kierowców wyjadających duże kwoty przy dystrybutorach.

Dlatego, jeśli nie chcesz kupić elektryka teraz będziesz musiał szerzej otworzyć kieszenie. Szacuje się bowiem, że potencjalny wzrost kosztów baterii doda od 6000 do 13 000 zł do ceny samochodu. Samochody Tesli już drożeją, a Elon Musk i dyrektor generalny Forda zawezwali przemysł wydobywczy do zwiększenia wydobycia cennych surowców.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News