Ponad 500 zł mandatu za ładowanie elektrycznego samochodu. Farsa parkingowa trwa w najlepsze

Ponad 500 zł mandatu za ładowanie elektrycznego samochodu. Farsa parkingowa trwa w najlepsze

mandaty za parkowanie i ładowanie samochodu

Podaj dalej

Niewłaściwe parkowanie samochodu może być kosztowne i skończyć się wręczeniem mandatu. Przepisy mówią jasno gdzie i kiedy nie wolno pozostawiać samochodu. Mówi o tym m.in. specjalne oznakowanie uwzględnione w kodeksie drogowym. Co, gdy wcale nie chodzi o przepisy, a o zarabianie pieniędzy na kierowcach?

Farsa parkingowa trwa w najlepsze, kierowcy wydają na mandaty tysiące złotych

Firmy parkingowe są koszmarem brytyjskich kierowców, którzy płacą absurdalne mandaty za parkowanie. Tylko w zeszłym roku wystawiono im ponad 8 milionów mandatów. Powody są czasami prawdziwie zaskakujące, niestety wszystko odbywa się zgodnie z prawem.

Większość parkingów jest prywatna, co oznacza, że właściciele mogą ustalać własne zasady, nie zawsze uczciwe wobec kierowców. Prywatne firmy oskarżano wielokrotnie o używanie wprowadzającego w błąd i mylącego oznakowania,  agresywną windykację długów i nieuzasadnione opłaty. Na razie rządzący zauważyli ten problem, ale nie podjęli jeszcze żadnych działań, by ograniczyć ten proceder.

mandat za cień samochodu jpg freepik
www.freepik.com

Kierowcy płacą za wolną amerykankę właścicieli parkingów

Brytyjski Express wielokrotnie opisywał absurdalne sytuacje na parkingach, gdzie kierowcy byli zmuszani do wnoszenia wysokich opłat za parkowanie. Czytaliśmy nawet o sytuacji, gdzie kierowca wjechał na parking, ale nie znalazł wolnego miejsca, więc go opuścił. Parę dni później otrzymał pisemne zawiadomienie o nałożeniu kary, bo system odnotował wjazd samochodu na teren parkingu.

W innym przypadku, który opisywaliśmy, kierowca dostał mandat za to, że cień jego samochodu zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych. Kolejnym absurdem jest mandat w wysokości ponad 500 zł za to, że kierowca zbyt dużo czasu spędził na ładowaniu samochodu.

Czas ładowania elektryka zależy od konkretnego modelu samochodu i złącza. Czasami wystarczy pół godziny na podładowanie baterii, a czasami potrzeba na to kilku godzin. To w praktyce oznacza, że łatwo można przekroczyć limit czasu na parkowanie, co skrzętnie wykorzystał właściciel parkingu na stacji paliw.

cd. tekstu pod grafiką

samochód ładowanie mandaty

Zapłacił ponad 500 złotych mandatu, bo zbyt długo ładował samochód

Jak pisze Express, kierowcy powinni zwrócić szczególną uwagę na parkingi wyposażone w punkty do ładowania samochodów elektrycznych. Wystarczy chwila nieuwagi i można stracić ponad 500 zł. Wszystko przez to, że punktów do ładowania jest mniej, niż chętnych do tego, by z nich skorzystać.

W praktyce oznacza to, że często trzeba poczekać na wolne łącze do ładowania, co też uczynił kierowca na stacji w Abington przy szkockiej autostradzie M74. Niedługo później otrzymał nieoczekiwaną przesyłkę z wezwanie do opłacenia mandatu.

Musiałem czekać ponad pół godziny na zwolnienie złącza, a potem spędziłem półtorej godziny na ładowaniu. Dziesięć dni później otrzymałem karę w wysokości 100 funtów za przekroczenie dwugodzinnego okresu bezpłatnego parkowania- pisał w liście do Guardian kierowca.

Właściciel parkingu na stacji nie ma sobie nic do zarzucenia. Działał zgodnie z prawem, które dopuszcza 2-godzinny limit darmowego parkowania:

Polityka parkowania odzwierciedla wytyczne National Highways, które stwierdzają, że dwugodzinna przerwa jest odpowiednia dla wszystkich kierowców, którzy szukają odpoczynku podczas jazdy.

W odpowiedzi ekspert motoryzacyjny Guardian stwierdził, że:

„Obowiązkowy okres bezpłatnego parkowania, który obowiązuje na stacjach paliw w całej Wielkiej Brytanii, należy do innej epoki, kiedy dwie godziny wystarczały na skorzystanie z toalety i kupienie posiłku.

Departament Transportu nie planuje zwiększania limitu. Jak pisze Express,  zamiast tego planuje zwiększyć ilość ładowarek przy autostradach. Do roku 2035 ma ich być o 6000 więcej, dziś należy uważać na oznakowanie na parkingach i pamiętać o limitach na darmowe parkowanie.

Kierowca zapłacił mandat 360 zł za cień samochodu, który „zaparkował” na miejscu dla niepełnosprawnych

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News