Polacy w obliczu największego w historii kryzysu. Brakuje węgla i nie będzie też gazu

Polacy w obliczu największego w historii kryzysu. Brakuje węgla i nie będzie też gazu

zabraknie węgla i gazu

Podaj dalej

Polacy stoją w obliczu największego kryzysu energetycznego, brakuje węgla, co rodzi obawy o dostawy energii elektrycznej, a sytuacja z dostawami gazu nie napawa optymizmem. Tegorocznej zimy może zabraknąć aż kilku miliardów sześciennych surowca.

Zima bez węgla, gazu i przy świecach?

Sytuacja z dostępnością węgla nie zmienia się od kilku miesięcy, chociaż rządzący zapewniają, że go nie zabraknie. W związku z tym, że cała Polska korzysta z tego surowca do produkcji energii elektrycznej i ciepła sytuacja robi się dramatyczna.

Wypłaty dodatków węglowych nie gwarantują ciepła. Ci, którzy korzystają z innych paliw do ogrzewania domów, wcale nie są w lepszej sytuacji. Jak mówi Joanna Pandera, szefowa Forum Energii cytowana przez Business Insider, Polska stoi w obliczu największego kryzysu energetycznego w historii. Co najgorsze, może potrwać nie jedną zimę, a kilka lat.

Węgla brakuje, z gazem nie mamy pewności, jak będzie. Poza tym nie chodzi tylko o fizyczny brak surowców, ale bardzo wysokie ceny i brak propozycji działań, które wspomogą odbiorców w redukowaniu zużycia energii i minimalizacji kosztów w sposób trwały, bo to nie jest problem jednej zimy. To jest największy kryzys energetyczny w naszej historii, który potrwa co najmniej trzy lata — mówi.

zabraknie węgla i gazu
fot. pixabay

Zużycie gazu jest coraz większe

Fundamentalnym problemem w Polsce jest wg szefowej Forum Energii fakt, że „obecnie zużywamy gazu więcej, niż jest dla nas dostępne”. Co oznacza, że prawdopodobnie może nam zabraknąć kilku miliardów metrów sześciennych gazu. Wszystko zależy od temperatur zimą — jak podkreśla Pandera w publikacji Business Insidera.

Tej sytuacji można było uniknąć, gdyby rząd odpowiednio wcześnie podjął działania by i gdyby odniosły one skutek. Jak podkreśla Joanna Pandera, rząd tworząc gigantyczne, największe w historii systemy wsparcia, realnie nic nie zmieni.

Import węgla problemu nie rozwiąże, bo polskie porty nie są w stanie przyjąć dostaw. Po drugie problemem jest logistyka i deficyt możliwości rozwiezienia surowca po kraju. Biorąc pod uwagę czas, jaki jest potrzebny jak ich zrealizowanie, mówi się, że węgiel z importu dla Polaków dotrze dopiero wiosną.

To jak będzie funkcjonować zimą rynek energetyczny zimą, rodzi uzasadnione obawy o ciągłość dostaw energii i ciepła. Biorąc pod uwagę podwyżki cen surowców i w perspektywie podniesienie opłat, osobisty blackout gospodarstw domowych wcale nie jest nieprawdopodobny. Drożyzna już teraz pożera portfele Polaków, a dostępu do taniego węgla jak nie było, tak nie ma. Nie licząc szczęśliwców, którzy po miesiącach zabiegów nabyli go w sklepie PGG.

Dodatki już są, a węgiel będzie na wiosnę? Jest duży problem z transportem

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News