Polacy pytają, czy będzie program Przetrwać+. Zamówiony w maju węgiel na zimę w ogóle nie przypłynął

Polacy pytają, czy będzie program Przetrwać+. Zamówiony w maju węgiel na zimę w ogóle nie przypłynął

węgiel statek

Podaj dalej

Obawy Polaków o to, czy będą mieć węgiel, gaz i prąd na zimę nie są bezpodstawne. Gdy idzie prześledzić proces zakupu węgla przez Agencję Rezerw Strategicznych są one uzasadnione. W komentarzach do najnowszych wiadomości pada jedno stwierdzenie z ust Polaków- powinno się jeszcze wprowadzić program Przetrwać +.

Miał być węgiel na zimę, a nie ma

Fakt, że węgiel będzie towarem deficytowym i może go zabraknąć Polakom rządzący odkryli już w marcu. Wtedy jak pisze Onet na biurko premiera trafiło pismo minister Moskwy na ten temat. Reakcja nastąpiła dopiero w maju. Wtedy Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych dostała zlecenie od premiera by sprowadzić 600 tys. ton węgla na użytek domowy Polaków.

Dziś ciągle słuchamy zapewnień , że węgla nie zabraknie Polakom do ogrzewania. Tymczasem, jak raportują dziennikarze Radia Zet- żaden zamówiony przez Agencję węgiel do Polski nie dotarł. Co to oznacza dla Polaków?

Pierwsze obawy o to, że węgiel nie zdąży dotrzeć na zimę były już w sierpniu. Mówiło się wówczas, że Państwowe spółki PGE Paliwa i Węglokoks ruszyły na zakupy surowca i z zakupem ponoć nie ma takiego problemu. Była mowa o problemach z logistyką, na co ma wpływ ograniczona przepustowość polskich portów. W związku z tym, ciężko jest rozładować dostawy i rozwieźć węgiel po Polsce.

Dostawy do końca kwietnia 2023 roku, a kiedy pierwsza?

Dziś według informacji dziennikarzy Radia Zet dowiadujemy się, że problemów z logistyką nie ma. To dlatego, że żadna z zamówionych dostaw nie dotarła do Polski.

Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS) miała sprowadzić 600 tys. ton węgla dla gospodarstw domowych. Do dziś nie przypłynął ani jeden statek z węglem – informował wczoraj Mariusz Gierszewski, dziennikarz Radia Zet.

W odpowiedzi na kontrolę poselską jaka miała miejsce w lipcu, Rządowa agencja, informowała, że „prowadzi kontraktacje węgla, uzupełniając tym działania spółek Skarbu Państwa”. Informacjami w mediach przekonywała, że rezerwy węgla są tworzone. W odpowiedzi na wczorajsze informacje Radia Zet, Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych poinformowała, że pierwszą dostawę węgla przewidziano w październiku. Jak będzie naprawdę? Tego nie wiemy.

Widmo dostaw węgla na zimę wiosną, nie wydaje się przesadzone. Jak pisze Money.pl, spółka PGE Paliwa poinformowała w środę, że do 30 kwietnia 2023 roku sprowadzi 10 mln ton zamówionego węgla. Do 30 września do Polski ma trafić z tego 2,5 mln ton, a od września będzie to 1,1 mln ton miesięcznie, co przekłada się na 25 statków z węglem co miesiąc.
Z puli 10 ton węgla do Polaków trafią 3 mln, a resztę, ok. 7 ton miałów przewidziano na potrzeby ciepłowni, energetyki i przemysłu.

Co pozostaje Polakom na zimę? Kupno drogiego surowca w niewielkiej ilości i oczekiwanie na spełnienie obietnic rządzących. Biorąc pod uwagę, że węgiel jest towarem deficytowym w całej Europie, a ceny nie spadają, pozostaje mieć nadzieję, że zamówiony węgiel będzie kosztował mniej niż 4 000 zł za tonę. Polacy poszukują taniego surowca do ogrzewania. Zarobki w starciu z szalejącą inflacją często nie pozawalają na zakup surowca w cenie nawet 3000 zł za tone.

NIE PRZEGAP

Dodatek na węgiel- ruszyły wypłaty, ale pojawił się nowy problem. Nie wszyscy dostaną 3000 zł

Tani węgiel rozchwytywany. Czesi zszokowani- takiego najazdu się nie spodziewali

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News