Po co Polakom dodatek na węgiel? Na składach już go nie ma, a nie każdy kupi przez Internet

Po co Polakom dodatek na węgiel? Na składach już go nie ma, a nie każdy kupi przez Internet

węgiel piec opał palenie śmieciami śmieci piec

Podaj dalej

W obliczu nadchodzącej zimy wielu Polaków stoi pod ścianą, bo węgiel jest nie do dostania. Nie każdy kupi go przez Internet, bo to graniczy z cudem, a na składach trwa sprzedażowy dramat. Wielu właścicieli zamknęło działalność i zwolniło pracowników. Co zatem zrobią z dodatkiem na węgiel Polacy?

Importowany węgiel- dlaczego na składach go nie ma ?

Brak kontraktów na węgiel, które zabezpieczyłyby Polskę, przed brakiem surowca po ogłoszeniu embarga spowodował, że właściciele składów stoją dziś pod ścianą. Wielu z nich zamknęło prosperujące od 20 lat firmy i zwolniło pracowników. To dlatego, że polski węgiel zniknął i składy nie mogą go kupować.

Polski, dużo tańszy od importowanego węgiel mogą dziś jedynie kupić klienci indywidualni w internetowym sklepie PGG. Problem w tym, że nawet dziś nie każdy ma Internet, a nawet jeśli go ma, to zakup graniczy z cudem. Zakup surowca ograniczono do dwóch dni w tygodniu, a potrzebujących jest tyle, że nawet ciężko się do sklepu zalogować.

Większość Polaków kupowała węgiel na składach, a dziś dostać go tam nie można. Dlaczego więc nie ma nawet importowanego surowca? Tę kwestię wyjaśnia właściciel składu w rozmowie z Business Insider.

„Zakaz importu rosyjskiego węgla, który, trzeba wyraźnie zaznaczyć, z moralnego punktu widzenia był krokiem słusznym, spowodował ogromne zamieszanie na rynku sprzedaży węgla opałowego. Niestety, wprowadzenie zakazu importu bez przygotowania tj. zabezpieczenia umowami dostaw węgla opałowego z innych krajów, pokazało, iż w tym roku zima będzie ciężka nie tylko dla odbiorców indywidualnych, ale również dla wielu firm zajmujących się sprzedażą węgla” – mówi Dominik Kosecki z F.H.U. „KOSECKI”

Zwraca jednocześnie uwagę, że węgiel importowany wpływa do Polski nieprzetworzony. To oznacza, że trzeba go posortować i odkamienić. Na dodatek ceny są bardzo wysokie, w porównaniu do krajowego surowca. Jakość zaś jak pisaliśmy tutaj, jest bardzo niska. Na dodatek nie wszyscy Polacy ogrzewają domy węglem, spora część ma piece wymagające ekogroszku.

węgiel PGG
PGG

Po co Polakom dodatek, skoro węgla nie można kupić?

Decyzja największego producenta węgla opałowego, czyli PGG o tym, by cały węgiel  sprzedawać przez e-sklep PGG, to cios dla właścicieli składów i Polaków. Ci zwyczajnie nie chcą kupować go przez Internet, marnując czas by zostać z niczym na zimę. Od kilku miesięcy ten pomysł na sprzedaż kompletnie się nie sprawdza. Odsetek osób, którym zakup się udał jest niewielki w stosunku do potrzeb.

Stworzenie sieci sklepów franczyzowych producenta wydaje się zaś mało realne.

PGG podjęła również decyzję, by otworzyć sieć franczyzową pod nazwą Kwalifikowani Dostawcy Węgla (KDW) i zaprosiła firmy do przetargu na obsługę i sprzedaż klientom indywidualnym węgla. Niestety, warunki, jakie zostały zaproponowane, są niemożliwe do spełnienia przez większość firm oraz ekonomicznie nieopłacalne– wyjaśnia Dominik Kosecki na łamach Business Insider.

Dziś Polacy mają dwie opcje- kupić węgiel z importu od tych, którzy chcą go jeszcze sprzedawać na składach, albo próbować szczęścia i zamówić surowiec z Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Klienci korzystający z ekogroszku jak widać, są skazani na zakupową loterię w e-sklepie PGG. Dlatego rządowy dodatek niewiele wnosi w perspektywę zimy w ich domach.

„Codziennie rozmawiamy z klientami, którzy są wściekli, bo nie mogą kupić węgla ani na składzie, bo go nie ma lub jest bardzo drogi, ani w sklepie PGG, bo samo wejście na stronę sklepu podczas sesji sprzedaży jest niemal niemożliwe. Na razie firma stara się kupować polski węgiel od pośredników, którzy jeszcze mają go u siebie na placach składowych czy bocznicach kolejowych. Ale jest drogo, a jego dostępność z każdym dniem maleje”- wyjaśnia Dominik Kosecki.

Tymczasem za oknem już prawie wrzesień i perspektywa nadejścia zimy jest bliższa niż dalsza. Właściciele składów w takiej rzeczywistości przestają istnieć, a Polacy jak nie mieli czym ogrzewać domów, tak nie mają. Można próbować kupić węgiel na Ukrainie, o czym pisaliśmy tutaj. Nie wszystkim jednak ten zakup się opłaca.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News