PILNE: Podatek od samochodów spalinowych. Premier ujawnił, czy Polacy go zapłacą, czy nie

PILNE: Podatek od samochodów spalinowych. Premier ujawnił, czy Polacy go zapłacą, czy nie

spaliny silnik podatek

Podaj dalej

Krajowy Plan Odbudowy spędza sen z powiek właścicieli samochodów spalinowych. To dlatego, że w KPO pojawił się zapis o wprowadzeniu podatku dla właścicieli diesli i aut benzynowych. Kierowcy, których w większości nie stać na nowe samochody elektryczne boją się dodatkowych opłat, już teraz eksploatacja samochodów do najtańszych nie należy.

Zapytano premiera o podatek od samochodów spalinowych

Na łamach Polskatimes opublikowano rozmowę z premierem Mateuszem Morawieckim, której tematyką była m.in. kwestia  podatku od samochodów spalinowych. W mediach krążyły różne informacje dotyczące Krajowego Planu Odbudowy i podatku, jaki mieliby zapłacić właściciele aut z silnikiem diesla i benzynowym.

W związku z tym, poruszając tę kwestię, zapytano premiera wprost, czy Polacy zapłacą ten podatek, czy nie. Odpowiedź brzmiała jasno:

Żadnych nowych podatków dla posiadaczy aut spalinowych nie planujemy– oświadczył premier

W związku z tym, Polacy nie powinni się spodziewać dodatkowych opłat za korzystanie z samochodów z silnikiem spalinowym. Premier oznajmił, że chodziło o zupełnie inną kwestię, jaką są preferencje dla właścicieli samochodów elektrycznych.

W zapisach chodzi o to, aby pojazdy, które emitują mniej spalin i szkodliwych substancji, miały większe preferencje. Już dzisiaj tak jest. Możemy zatem kontynuować to, co jest obecnie, i już więcej nie będziemy musieli nic zrobić. Możemy też udzielić jeszcze wyższych preferencji na auta emitujące mniej trujących substancji– mówi cytowany przez Polskatimes.pl

podatek dla samochodów spalinowych
Freepik.com

Podatki od diesla już funkcjonują w Europie

Konieczność ponoszenia dodatkowych opłat przez właścicieli samochodów spalinowych jest już faktem w Europie. Kierowcy wnoszą opłaty za wjazd do stref czystego transportu, które powstają coraz liczniej. Na przykład strefa Ultra Low Emission Zone (ULEZ) obowiązuje już Londynie. Kierowcy za swojego starego diesla i benzynę wnoszą opłatę w wysokości 12,50 GBP dziennie. Płacą ci, których samochód nie spełnia nowych norm emisji.

Przepisy Ultra Low Emission Zone mówią jasno, że samochody muszą spełniać normy emisji Euro 4. Te były obowiązkowe tylko dla nowych samochodów od 2005 roku. Zielone strefy Londynu do końca przyszłego roku zajmą większy obszar.

W Polsce strefy wolne od diesla pojawiły się w nowelizacji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Mówią one, że w celu ograniczenia emisji zanieczyszczeń pochodzących z transportu, do Stref Czystego Transportu (SCT) będą mogły wjechać tylko pojazdy elektryczne, o napędzie wodorowym i napędzane gazem ziemnym. Wykluczone z zakazu są pojazdów specjalne, którymi poruszają się niepełnosprawni.

Pierwsze strefy powstaną w Warszawie, Katowicach, Wrocławiu i Krakowie. W tych miastach jakość powietrza jest bardzo zła. Projekt uchwały w sprawie opłat obowiązujących w stolicy Polski ma powstać w tym roku. Pierwsze opłaty zaczną obowiązywać w 2023 r.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News