Opłaty drogowe dla kierowców to już konieczność. Będą płacić za każdy przejechany kilometr

Opłaty drogowe dla kierowców to już konieczność. Będą płacić za każdy przejechany kilometr

oplaty dla kierowcow za kazdy kilometr

Podaj dalej

Wycofywanie się z silników diesla i benzynowych, oznacza dla kierowców kolejne wydatki. Istnieje bowiem konieczność zapchania dziury budżetowej, jaka powstanie, gdy przestaną płacić za paliwa przy dystrybutorach. Obecnie poprzez tankowanie trafia do państwowej kasy spora kwota, która znacznie go zasila. Dlatego rządzący zastanawiają się nad wprowadzeniem innego rodzaju opłat, które zastąpią dotychczasowe podatki w paliwie.

Opłaty za każdy przejechany kilometr dla kierowców płatne jak rachunek za prąd

Utrata miliardów z kasy państwowej oznacza, że kierowców czekają nowe opłaty. Ponieważ już w 2030 roku zakaz używania silników spalinowych zawita do Wielkiej Brytanii, jako pionierzy elektryfikacji, którzy już teraz kładą ogromny nacisk na ekologię, przygotowują niezbędne rozwiązania finansowe.

Szacuje się, że zakaz diesla to utrata 30 miliardów funtów, co daje efekt ogromnej czarnej dziury budżetowej. Stanie się tak, bo samochody elektryczne będą stanowić większość na ulicach, a te jak wiadomo, nie potrzebują paliwa. W zasadzie już teraz kosmicznie drogie paliwo powoduje, że coraz więcej kierowców wybiera napęd elektryczny. Dlatego wprowadzenie opłat drogowych jest „nieuniknione” jeszcze przed zakazem stosowania benzyny i oleju napędowego w 2030 r.

cd.tekstu poniżej

nowe podatki dla kierowców
ww.freepik.com

Nowy system podatkowy to „naturalne rozwiązanie”

Jak pisze Express, opłaty drogowe są „nieuniknione” i „rozsądne”, co potwierdza najnowszy raport Fundacji Rynku Społecznego. Według niego potrzebny jest nowy system podatku samochodowego, który rozwiąże problem utraty opłaty paliwowej.

Istnieją obawy, że przesiadka kierowców na samochody elektryczne, doprowadzi to do ogromnego wzrostu ruchu drogowego w Wielkiej Brytanii do 2050 roku. Szacuje się nawet, że zatłoczenie będzie większe o ok. 17 do 51% niż obecne.

W latach 2021- 2022 r. podatek paliwowy wniósł do skarbu państwa kwotę 25,9 miliarda funtów. Te zapasy wyschną, gdy Brytyjczycy przejdzie na samochody elektryczne. Scott Corfe, dyrektor ds. badań w Social Market Foundation, rozmawiał z GB News o tym, że opłaty drogowe w Wielkiej Brytanii mogą mieć formę opodatkowania.

„Pojazdy elektryczne nie podlegają obecnie opodatkowaniu podatkiem drogowym, a ponieważ nie używają benzyny ani oleju napędowego, nie podlegają też opłacie paliwowej. Rząd musi znaleźć pieniądze gdzie indziej. A opłaty drogowe to naturalne rozwiązanie w świecie pojazdów elektrycznych.

oplaty drogowe dla kierowców
www.freepik.com

Proponowana opłata za przejechany kilometr kierowców to 38 groszy za milę

Opłata za milę, którą płacą kierowcy, może wynieść ok. 7 pensów, co w przeliczeniu na polską walutę daje kwotę 38 groszy. Kierowcy mogliby ją wnosić, dokonując corocznego przeglądu technicznego, podczas którego rejestrują przebieg samochodu. Mogą podzielić opłaty na raty i płacić za przejechane kilometry tak, jak obecnie płacą rachunki za prąd.

W przyszłości przewiduje się wprowadzenie nowej technologii, jaką są skrzynki telematyczne w samochodach lub aplikacje mobilne.
Nowy raport ujawnia, że wśród kierowców panuje silny sprzeciw wobec posiadania fizycznego pudełka w samochodzie, co skłoniło Fundację  do wezwania, by stworzyć nowy „prosty” systemu poboru opłat drogowych.

Obecny system opłat paliwowych jest niesprawiedliwy, bo według twórców raportu kierowcy o niższych dochodach płacą więcej, niż ci bogatsi. W świetle proponowanych zmian wydaje się, że jest jeden sposób, by kierowcy mogli uniknąć opłat drogowych- przesiadka na transport publiczny. Nie od dziś wiadomo, że tak naprawdę chodzi również o ograniczenie ilości samochodów na drogach.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News