Niezwykle rzadki McLaren F1 sprzedany za rekordową kwotę. Takiego finału nikt się nie spodziewał [WIDEO]

Niezwykle rzadki McLaren F1 sprzedany za rekordową kwotę. Takiego finału nikt się nie spodziewał [WIDEO]

1995_McLaren_F1-Creative-7

Podaj dalej

McLaren F1, to unikatowy egzemplarz. Samochód, który zobaczysz poniżej ustanowił rekord aukcyjny na aukcji Gooding and Company, która odbyła się w Pebble Beach. Co sprawia, że jest tak wyjątkowy?

26-letni McLaren F1 przejechał zaledwie 390 km

Model wystawiony na aukcji Gooding and Company pochodzi z roku 1995. McLaren F1 jest 25 egzemplarzem z limitowanej edycji 106 jakie powstały. Poza wyjątkowym stanem licznika, McLaren F1 posiada oryginalne opony na których w 1995 r wyjechał z fabryki.

To jedyny samochód drogowy producenta, zbudowany w niepowtarzalnym metalicznym kolorze „Creighton Brown”. Wnętrze samochodu posiada brązowy motyw z kombinacją ciemnej i jasnej skóry i wygląda jak nowe.

1995_McLaren_F1

Egzemplarz o nazwie Chassis 029 rzadko był widywany przez publiczność. Świadczy o tym niewiarygodnie niski przebieg jak na 26 letnie auto. W chwili wystawienia na aukcję na liczniku miał jedynie 390km. To niewiele jak na samochód ze zwycięskim rodowodem wyścigowym z LeMans.

„Zaledwie 106 kultowych samochodów F1 z silnikiem V-12 zostało wyprodukowanych w latach 1992-1998, a tylko 64 ukończono zgodnie z oryginalną specyfikacją samochodu drogowego. Do dziś pozostaje najszybszym wolnossącym samochodem produkcyjnym, osiągającym prędkość maksymalną 240 km/h, co pomaga ugruntować jego status jednego z najbardziej pożądanych samochodów kolekcjonerskich”-pisze McLaren

Nic dziwnego, że japoński właściciel pieczołowicie dbał o stan samochodu jaki miał w swojej kolekcji.

To najdroższy samochód drogowy McLarena F1 jaki kiedykolwiek sprzedano na aukcji

Zwycięska oferta wyniosła ponad 77 mln złotych (20 465 000 USD). Tym samym pobiła rekord ustanowiony w 2019 r., który wyniósł nieco ponad 19 mln.

McLaren F1 jako nowy trafił do japońskiego kolekcjonera. Właściciel dbał o podwozie i poddał je nawet zapobiegawczej konserwacji w 1998 roku w Japonii. Samochód przechodził coroczne przeglądy, zanim nie trafił w ręce amerykańskiego kolekcjonera.

Samochód trafił do obecnego właściciela wraz z całym bagażem, czyli oryginalnym zegarkiem, kompletną skrzynką narzędziową, zestawem narzędzi drogowych, instrukcją obsługi, książką serwisową i oficjalną książką opisującą rozwój samochodu.

Jay Leno nazwał kiedyś McLarena F1 najlepszą czterokołową inwestycją, jaką kiedykolwiek zrobił. Jak widać ta maksyma do dziś obowiązuje. Wszystko dzięki temu, że trafiają w dobre ręce.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News