Monitoring, mandaty i nowe opłaty za sam fakt jazdy samochodem. Nie tylko kierowcy już się buntują

Monitoring, mandaty i nowe opłaty za sam fakt jazdy samochodem. Nie tylko kierowcy już się buntują

opłaty za jazdę samochodem spalinowym ULEZ

Podaj dalej

Jazda samochodem na benzynę i diesla to już w najbliższej przyszłości kolejny wydatek. To dlatego, że jak grzyby po deszczu będą wyrastać nowe strefy, obarczające opłatami wszystkich kierowców, których samochody generują emisje. Nie są one tanie, bo w niektórych miejscach przyjdzie zapłacić nawet 64 zł dziennie.

Opłaty za jazdę samochodem na diesel i benzynę – nawet władze dzielnic oponują

Najprężniej działającym krajem, który w szybkim tempie wprowadza opłaty za samochody spalinowe, jest Wielka Brytania. Tutaj cios w finanse domowe następuje szybciej niż w Polsce, gdzie pierwsza strefa czystego powietrza ruszy w 2024 r.

Wielkie plany burmistrza Londynu, by zamknąć spalinowcom drogi, nie tylko do serca Londynu, nabierają tempa. Strefy ulegają znacznemu rozszerzeniu, a kierowcy muszą codziennie wnosić dodatkowe opłaty tylko za sam fakt jazdy swoim samochodem. Uniknąć ich ciężko ze względu na zainstalowane kamery, które szybko wyłapują tych, którzy opłat nie wnoszą. Mandaty są dużo wyższe niż dzienna opłata w wysokości 64 zł.

Nie wszystkim jednak obecny pęd ku ekologii odpowiada. Co jasno widać w Croydon. Burmistrz bowiem sprzeciwia się planom burmistrza Londynu i stwierdził, że nie zamierza instalować monitoringu. W związku z tym nie będzie ścigał z mandatami tych kierowców, których samochody są niezgodne z przepisami ULEZ.

ULEZ-podatek za samochody na diesel i benzynę
Getty Images

Nie zamierzają wprowadzać dodatkowych opłat dla kierowców

Jak informuje brytyjski Express, burmistrz Croydon zadał poważny cios planom Sadiqa Khana dotyczącym rozbudowy ULEZ w tym roku. Gmina odmówiła zainstalowania kamer i jak powiedziała „zrobi wszystko, co w jej mocy”, aby oprzeć się wprowadzeniu kamer monitoringu.

Ponadto rada południowego Londynu połączyła się z innymi dzielnicami poza Londynem, aby zbadać, jakie działania prawne mogą podjąć przeciwko dziennej opłacie, obowiązkowej dla niektórych kierowców.

„Od samego początku było jasne, że Rada Croydon zdecydowanie sprzeciwia się planowi Sadiqa Khana dotyczącego rozszerzenia strefy ultra niskiej emisji. Plan Khana nie tylko zmusi setki mieszkańców Croydon do płacenia 12,5 funta dziennie tylko za prowadzenie samochodu, ale jego własne badania pokazują, że będzie to miało bardzo niewielki wpływ na środowisko– powiedział cytowany przez Express burmistrz Croydon, Jason Perry.

„Dla wielu mieszkańców ich samochód jest jedyną niezawodną opcją poruszania się, biorąc pod uwagę ograniczone możliwości transportu publicznego w porównaniu z centrum Londynu– dodał.

Kierowcy są traktowani niesprawiedliwie

Jakie źródło ma oponowanie przeciwko opłatom, jakie kierowcy powinni regulować? Według władz Croydon, wnoszenie dodatkowych opłat jest niesprawiedliwe. Nie jest winą kierowców, że nie stać ich na zakup nowocześniejszego samochodu. Zwłaszcza gdy wszystko jest znacznie droższe, niż było dotychczas.

Dlatego Croydon szuka prawnych możliwości zakwestionowania tej wadliwej ekspansji stref czystego powietrza. Ponadto chce udaremnić montowanie kamer Tfl, które mają wyłapywać nieposłusznych kierowców.

„Sadiq Khan powinien słuchać londyńczyków, przemyśleć tę wadliwą politykę i zamiast tego zainwestować w poprawę sieci transportu publicznego na obrzeżach Londynu, aby ułatwić lokalnym mieszkańcom dokonywanie bardziej zrównoważonych wyborów transportowych”.

Według informacji MyLondon , TfL posiada tylko 5% sieci drogowej stolicy. Większość należy do władz lokalnych. W związku z tym, jeśli burmistrz Londynu chce zainstalować 2750 kamer potrzebnych do rozbudowy ULEZ, musi prosić o zgodę poszczególne gminy. To dlatego, że niechętnych kamerom jest więcej. Poważne obawy, co do słuszności działań burmistrza Londynu mają także rady Harrow, Hillingdon, Bexley i Bromley.

Trzy ostatnie wystosowały nawet wspólne oświadczenie:

„Dopóki nie zobaczymy przekonujących dowodów, pozostajemy na stanowisku, że ten program nie przełoży się pomyślnie na okolice Londynu, a negatywny wpływ na lokalne gospodarstwa domowe i gospodarki znacznie przeważy znikome korzyści w zakresie jakości powietrza”.

NIE PRZEGAP

Od 1 stycznia 2023 r kierowcy mogą wybrać – opłata 68 zł dziennie albo pieniądze za złomowanie samochodu

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News