Mieszkańcy nadmorskiego miasteczka wystawili fałszywy fotoradar i straszą kierowców

Mieszkańcy nadmorskiego miasteczka wystawili fałszywy fotoradar i straszą kierowców

licencja zezwolenie samochody dostawcze dmc

Podaj dalej

Żaden przepis nie działa na kierowców tak dobrze jak fotoradar, który zawsze uwieczni ich poczynania za kierownicą. Nikt nie chce być przyłapany na gorącym uczynku i obarczony dużym mandatem. Tę zależność postanowili wykorzystać mieszkańcy popularnej nadmorskiej miejscowości, gdy ani prośby, ani groźby zdawały się nie działać na pędzących turystów.

Znaleźli złoty środek na spowolnienie kierowców

Ściganie się kierowców na drogach Dorset (UK), które prowadzą do popularnych nadmorskich miejscowości, to częsty obrazek. Turyści, którzy na co dzień przeważnie stoją w korkach chcą poczuć smak wolności, co przekłada się na intensywną eksploatację pedału gazu.

Mieszkańcy mają dość hałasujących pędzących kierowców, dlatego wnioskowali wiele razy o ustawienie znaku z ograniczeniem prędkości. Niestety bezskutecznie, dlatego postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i ustawili fałszywy fotoradar. Jak się okazuje działa świetnie, ale jest jeden problem.

fałszywy fotoradar Marianka lubelskie
www.dziennikwschodni.pl

Nabieranie turystów choć usprawiedliwione, nie do końca jest legalne

Mieszkańcy West Lulworth w Dorset mają spory problem z pędzącymi kierowcami, którzy zagrażają zwłaszcza dzieciom, bo w miejscowości nie ma zbyt wielu chodników.

Domowej roboty kamerę wykonano z drewnianego pudełka, pomalowano na żółto i szaro i przymocowano do słupa. By dodać jej wiarygodności umieszczono na niej oficjalny znak antyalkoholowy policji Dorset „Bez wymówek”.

Urzędnicy jednak potwierdzili, że usuną atrapę urządzenia, ponieważ jak twierdzą, może odwrócić uwagę kierowców i spowodować wypadek. Policja w Essex nie uważa, że instalacja fałszywego fotoradaru jest nielegalna, aczkolwiek nie zachęca do naśladownictwa.

Taka instalacja może rozpraszać uwagę, a poważne następstwa tego procederu mogą być karane z powództwa cywilnego. Zwłaszcza, że wcześniej żaden znak nie zapowiada pojawienia się fotoradaru przy drodze.

O zasadności tego twierdzenia mogli się przekonać polscy kierowcy przejeżdżający przez miejscowość Marianka (lubelskie). W zeszłym roku wystawiony tam fałszywy fotoradar nieomal doprowadził do wypadku, gdy kierowca zaczął gwałtownie hamować na jego widok.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News