Mate Rimac driftuje w błocie. To ostatnie chwile zanim Nevera zginie w crash testach [WIDEO]

Mate Rimac driftuje w błocie. To ostatnie chwile zanim Nevera zginie w crash testach [WIDEO]

rimac nevera

Podaj dalej

Rimac jest coraz bliżej wersji produkcyjnej swojego hipersamochodu. Nevera wymaga jeszcze kilku testów zderzeniowych, zanim trafi do produkcji. To oznacza, że Mate Rimac musi rozbić co najmniej dwa samochody. Zanim to się stanie, szef marki wpadł na pomysł by zaprezentować na wideo, zupełnie nieznane oblicza Rimaca.

Chorwacki hipersamochód czeka na ostatnie testy

Rimac raz na jakiś czas publikuje aktualne informacje na temat postępów w procesie homologacji Nevery. Hipersamochód jest coraz bliżej swojej wersji produkcyjnej.

Na najnowszym wideo Mate Rimac informuje, że samochód musi przejść jeszcze kilka testów, zanim będzie gotowy na dostawy do klientów. Pozostały jedynie testy zderzeniowe, co oznacza, że ten piękny samochód, który widzisz na wideo, zostanie rozbity.

W związku z tym firma postanowiła jeszcze trochę się nim trochę pobawić, zanim ostatecznie się rozstaną. To jeden z najbardziej nieskazitelnych prototypów Nevera więc na pewno na to zasłużył.

Rimac Nevera

Mate Rimac drituje w błocie za kierownicą Nevery

Rimac postanowił zabrać hipersamochód w miejsce, w które większość właścicieli nigdy by się nie odważyła, czyli w błotnisty teren.
To niesamowity widok kiedy patrzysz jak Nevera przemierza ścieżki zasypane liśćmi, zanim dotrze na pokryte błotem drogi przyszłej siedziby firmy.

Za kierownicą zasiada sam Dyrektor generalny Bugatti Rimac, Mate Rimac. Przedziera się przez kałuże i błoto, a niebieska Nevera pokrywa się brązową mazią. Na koniec możesz się zdziwić, bo Mate sam myje samochód i zdziera z niego resztki liści.

Egzemplarz, który widzisz w jego rękach, to jeden z 16 prototypów, którego firma używała do prezentacji jego możliwości klientom  oraz dodatkowych testów. Hipersamochód ma już za sobą europejskie testy zderzeniowe, ale musi jeszcze uzyskać homologację w USA. W związku z tym przejdzie dwa testy: zderzenie czołowe pod kątem 30 stopni i zderzenie z przesuniętą barierą.

Nie dziwi zatem chęć, by trochę się pobawić za kierownicą Nevery. Rzadko się zdarza, aby właściciele hipersamochodów  brudzili swoje inwestycje. Musimy przyznać, że Nevera całkiem nieźle sobie poradziła.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News