Lamborghini Huracan zniknęło w jeziorze. Kierowca przeżył i liczy straty

Lamborghini Huracan zniknęło w jeziorze. Kierowca przeżył i liczy straty

lamborghini huracan

Podaj dalej

Najbardziej krępująca sytuacja ze wszystkich możliwych, to kiedy jesteś gwiazdą mediów, ale nie ze względu na to, że masz piękne, nowe Lamborghini Huracan, ale dlatego, że właśnie zniknęło ponad cztery metry pod wodą.

Wystarczył jeden błąd i Lamborghini Huracan zniknęło pod taflą jeziora

Ciężko sobie wyobrazić, co czuje kierowca, który siedzi za kierownicą nowiutkiego Lamborghini Huracan, które opada na dno jeziora. Jeden człowiek, nie musi sobie tego wyobrażać, bo dwa dni temu to przeżył.

Właściciel nowego Lamborghini Huracan w barwach Gucci x Liberty Walk (gdzie zamiast „Gucci” jest „Chris” na dachu), wpuścił swój samochód do jeziora Mondsee w Górnej Austrii.

Strażacy z Innerschwand i Mondsee wezwani przez pasażera dotarli na miejsce przed północą i ostatecznie udało im się sprowadzić samochód z powrotem na twardy grunt. Biorąc pod uwagę, że Huracan wylądował 15 metrów od brzegu i około 5 metrów pod wodą, to nie było łatwe zadanie. W akcji brało łącznie 31 osób i trwała kilka godzin. Wykorzystano do tego 5 nurków, balon ratunkowy, dźwig i lawetę.

lamborghini huracan

Kierowca trafił do szpitala z niewielkimi obrażeniami

Jak informują lokalne media, kierowca i jego pasażer zatrzymali się w drodze do Innerschwand. Pasażer wysiadł, a kierowca usiłował skręcić, kiedy podobno pomylił pedał gazu z hamulcem, wjeżdżając do jeziora.

Siedzący za kierownicą Lamborghini Huracan kierowca zdołał wydostać się z samochodu i dopłynąć do brzegu. Tam jego pasażer udzielił mu pierwszej pomocy.

Mówi się, że samochód był nowy i opłacony, a nie leasingowany. W ciągu ostatniego miesiąca właściciel sporo zainwestował w swoje Lamborghini, w tym w jego specjalne malowanie, nowe felgi i opony. Nie wiadomo, w jakim stanie jest sam samochód.

Policja nie mogła powstrzymać od komentarza z sprawie kosztownej wpadki. Zażartowała w mediach społecznościowych, że chciał być jak James Bond i zamienić swojego Huracana w kultową amfibię Lotus Esprit. To musiało być bolesne.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News