Kierowca Porsche morsował w stawie hodowlanym

Kierowca Porsche morsował w stawie hodowlanym

Podaj dalej

W nocy z piątku na sobotę, strażacy z Łowicza i Rogóźna, wyciągali amatora modnego obecnie morsowania. Kierowca Porsche jest pierwszym w tym roku morsem, który zdecydował się na zimową kąpiel wraz z samochodem.

Po godzinie 23-ciej, mężczyzna kierujący Porsche Cayenne, zaliczył lot samochodem do przydrożnego stawu. Na zewnątrz wówczas panował 8 stopniowy mróz.

Foto: Alarmowy Łowicz

Nocne morsowanie kierowcy Porsche w 2 metrowym stawie

25-letni kierowca Porsche stracił panowanie nad samochodem, na drodze pomiędzy Lisiewicami Dużymi a Guźnią (woj. łódzkie). Wpadający do 2 metrowego stawu hodowlanego, samochód przebił warstwę lodu i morsował, zanurzając się w lodowatej wodzie.

KIEROWCO! TO NAJLEPSZY MOMENT NA ZAKUP OPON! SPRAWDŹ PROMOCJE

Mężczyzna samodzielnie wydostał się z auta, zaliczając w ten sposób zimową kąpiel, przy minus 8 stopniach panujących na zewnątrz. Po wyjściu na brzeg, 25-latek wezwał pomoc, bo kąpiele samochodów jednak nie są wskazane.

Foto: Alarmowy Łowicz

Zziębnięty kierowca ukarany mandatem

Przemoczony i zziębnięty mężczyzna, nie odniósł obrażeń. Do ratowania skąpanego samochodu, z Rogóźna i Łowicza, wyjechały dwa zastępy strażaków. Ponadto okazało się, że jest potrzebny ciężki samochód ratownictwa technicznego z JRG Stryków.

Strażacy odziani w specjalistyczne kombinezony, chcąc nie chcąc, również musieli wejść do stawu, by zaczepić linę holowniczą. Porsche Cayenne wyciągnięto z wody dopiero po 1 w nocy.

Funkcjonariusze z KPP w Łowiczu sprawdzili trzeźwość 25-latka. Tu spotka wielu z was zawód, bo kierowca był trzeźwy. W nagrodę za wciąganie w morsowanie strażaków i sprzętu, policjanci ukarali go mandatem za spowodowanie kolizji.

Foto: Alarmowy Łowicz

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News