Jechał dieslem pod prąd brytyjską autostradą, rozmawiając przez telefon. Kierowca oznajmił, że prowadził ostrożnie, a mrugał światłami, żeby dobrze widzieli  jakim jest idiotą

Jechał dieslem pod prąd brytyjską autostradą, rozmawiając przez telefon. Kierowca oznajmił, że prowadził ostrożnie, a mrugał światłami, żeby dobrze widzieli  jakim jest idiotą

Podaj dalej

Polski kierowca Tomasz M. stanął przed brytyjskim sądem, po tym jak jechał swoim dieslem pod prąd na autostradzie i cały czas rozmawiał przez telefon. Moment, gdy wjeżdża na autostradę pod prąd uchwyciła kamera.

25-letni mężczyzna  trafił w tym tygodniu do więzienia w Canterbury po tym, jak ława przysięgłych wydała wyrok skazujący, na który potrzebowała zaledwie 39 minut. Tłumaczenia kierowcy były na tyle  szokujące, że cytują je wszystkie lokalne gazety.

Kierowca oznajmił, że jechał dieslem ostrożnie, a mrugał światłami, żeby dobrze widzieli  jakim jest idiotą

Argumenty Polaka są szokujące. Wśród największych ciekawostek była teza, że potencjalny wypadek byłby winą innych kierowców, ponieważ on jechał pod prąd  „ostrożnie”. Fakt, że przez cały czas rozmawiał jednocześnie przez telefon na pewno jest idealnym potwierdzeniem zachowania niezbędnych środków „ostrożności” na drodze.

Kierowca diesla jechał w przeciwnym kierunku ruchu na autostradzie M20, cały czas rozmawiając przez telefon. Podczas kozaczenia  próbował wymusić na innych kierowcach zjechanie mu z drogi. W związku z tym pędził w ich stronę, migając przednimi światłami i trąbiąc. Kiedy prokuratorzy zapytali, dlaczego kierowcy na niego migali światłami, odpowiedział:

„Ponieważ nigdy nie widzieli na drodze tak szalonej osoby”

Polak został uznany za winnego i skazany na dziesięć miesięcy więzienia

Powodem całego zamieszania był fakt, że kierowca omyłkowo wjechał swoim dieslem drogą dojazdową do tunelu pod kanałem La Manche w Folkestone. Poinformowany, że musi jechać do terminalu promowego w Dover,  zawrócił swoją ciężarówkę i zaczął jechać w kierunku Londynu.

Poza wyrokiem skazującym na 10 miesięcy więzienia, kierowca otrzymał 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów. W związku z tym, że przebywał w areszcie od października zeszłego roku, zgodnie z zasadą dobrego sprawowania mógł opuścić areszt.

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News