Drogi gaz, paliwa, prąd i węgiel to nie wszystko. Oto co jeszcze czeka Polaków

Drogi gaz, paliwa, prąd i węgiel to nie wszystko. Oto co jeszcze czeka Polaków

drogie paliwa węgiel gaz freepik macrovector

Podaj dalej

Wojna na Ukrainie to spore obciążenie dla portfeli mieszkańców Europy. Rządzący w obliczu kryzysu energetycznego sięgają po węgiel spoza kontynentu. Trwa prawdziwy wyścig o zapasy surowca na zimę. Droższy importowany węgiel oznacza zmiany w taryfach za energię elektryczną i perspektywę podwyżek. Ponadto wciąż istnieje obawa, czy Polaków będzie stać na drogi węgiel do ogrzewania domów. Tani surowiec w ilości 3 ton, wielu z nich nie zabezpieczy na cały sezon. To niestety nie koniec sporych wydatków, jakie nas czekają  w tym roku.

Odcięcie od rosyjskiego gazu- to limity i przesiadka na drogi węgiel

Rurociągami do Europy płynie coraz mniej gazu, bo Rosja w odwecie za embargo przykręca kurki. Dostawy rosyjskiego gazu są drastycznie małe, co oznacza, że Europa ma poważny problem, bo tego rodzaju paliwa nie da się szybko zastąpić innym lub importować.

„Chociaż rośnie, import skroplonego gazu ziemnego (LNG) jest on dziś nadal zbyt ograniczony, aby zrekompensować te spadki. Poziom ostrzeżenia o zapasach gazu na szczeblu europejskim jest zatem wysoki, a w niektórych krajach wprowadzono środki racjonowania”- czytamy na CentrePress.fr

ceny paliwa w Europie

Paliwa wciąż z czerwoną lampką ostrzegawczą

Ceny paliwa mają się dobrze i osiągnęły pułap bliski 8 zł za litr w Polsce. Tam, gdzie nie obowiązuje obniżka podatków w Europie, trzeba zapłacić za litr benzyny i diesla ponad 9 zł. Niestety wzrost cen paliwa prawdopodobnie jeszcze się nie skończył.

To dlatego, że zarówno w USA, jak i w Europie trwa okres wzmożonych podróży samochodem. Dodatkowo gospodarka Chin właśnie się rozpędza, co oznacza dalszy wzrost popytu na ropę.

Mechanizm zawsze działa tak samo- za wzrostem popytu na ropę idą wzrosty cen paliwa. Co jeszcze czeka Polaków?

tani węgiel nie interesuje sprzedawców Shutterstock
Shutterstock

Perspektywa suszy plus inflacja to wysokie ceny w sklepach

Realna perspektywa suszy stanowi zagrożenie dla tegorocznych upraw. Stan wody w polskich rzekach już dziś jest zatrważająco niski. Według meteorologów niedobór opadów jest tak wysoki, że aby udało się uratować uprawy rolników, potrzeba kilku tygodni deszczu.

Rzeki w Polsce w kolejnych tygodniach zaczną coraz bardziej tracić wodę, bo większych opadów nie widać. „Sytuacja będzie się pogarszać” – prognozują meteorolodzy.

Szacuje się, że w tej sytuacji już wkrótce zapłacimy za kg ziemniaków 10 zł. To dlatego, że susza zaburza wegetację roślin, a co za tym idzie- plony są mniejsze. W rezultacie za żywność w sklepach zapłacimy dużo więcej.

Warto wziąć pod uwagę, że lokalizacja Polski w Europie wpływa na jej zasoby wodne. Dlatego chcąc nie chcąc powinniśmy oszczędzać wodę. By tak, jak włoska Lombardia nie znaleźć się w krytycznej sytuacji.

Węgiel ostro w górę! Przez embargo i dekarbonizację Europy jesienią szykuje się dramat

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News