Dodatek na węgiel. Polacy zmieniają deklaracje, by wydębić od rządu 3000 zł?

Dodatek na węgiel. Polacy zmieniają deklaracje, by wydębić od rządu 3000 zł?

dodatek węglowy węgiel dopłata świadczenie dofinansowanie

Podaj dalej

Ustawa przewidująca m.in. dodatek na węgiel w kwocie 3000 zł właśnie czeka na podpis prezydenta. W nowym brzmieniu zawiera ona dofinansowanie także dla innych paliw do ogrzewania domów, ale najwyższa kwota wsparcia obejmuje węgiel i pellet. W związku z tym Polacy zaczęli zmieniać deklaracje.

Zmiany deklaracji na węgiel to nadużycie ze strony Polaków?

Jak pisze dziennik Gazeta Prawna, system wypłat dodatku na węgiel może mieć luki, które stwarzają pole do nadużyć. Przez zmianę deklaracji pieniądze mogą trafić do tych, którzy nie kwalifikują się do objęcia rządowym wsparciem. Aby pieniądze uzyskać, trzeba złożyć deklarację CEEB i wskazać w niej źródło ciepła do ogrzewania domu.

Wielu Polaków robi to na nowo, ale na razie skala tego zjawiska nie jest niepokojąco duża. Mówi się jednak, że przez możliwość złożenia korekt deklaracji CEEB stwarza się pole do nadużyć, a pieniądze trafią nie tam, gdzie trzeba. Jak słusznie wspomina publikacja, oświadczenia składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej, a jedyne co może zrobić urzędnik, to porównać dokument ze wcześniej złożoną deklaracją. Nie wszystkie samorządy weryfikują w ten sposób złożoną dokumentację.

Tymczasem w deklaracji nie wskazuje się paliwa do ogrzewania domów, ale czego się używa, by to paliwo spalać. W piecu węglowym można spalać zarówno węgiel, jak i drewno. Podobnie jak kuchni i kominku. Ze względu na wyższe dopłaty wielu Polaków może postawić na węgiel lub pellet. W związku z tym kontrola wniosków o dopłaty nie będzie łatwa do zweryfikowania.

wegiel, pelet, ekogroszek do domu
Pixabay

Polacy chcą węgla, a nie dopłat

Wydaje się, że w chwili obecnej największym problemem Polaków nie są dopłaty lub ich brak, a fakt, że węgla po prostu nie ma. Osoby starsze nie są w stanie zakupić surowca w e-sklepie PGG. Tam trafia cała rodzima produkcja, a węgiel jest najtańszy w zakupie. Na składach zwyczajnie go nie ma, a jeśli się pojawi, kosztuje za dużo jak na kieszeń przeciętnego Polaka.

Poza tym wielu zauważa, że nowe przepisy o dopłatach nie biorą pod uwagę wielu rodzin, które nieruchomości wynajmują, nie będąc jej właścicielem. W takim wypadku dopłatę otrzyma tylko jedna rodzina, a reszta zamieszkujących nieruchomość musi sobie radzić sama.

Rosną obawy o to, czy uruchomienie dopłat do węgla nie spowoduje kolejnego wzrostu ceny surowca. Efekt pomocowy wówczas będzie miał niewielką wartość. Już teraz 3000 zł wystarcza na zakup tylko jednej tony potrzebnego do ogrzania domu surowca.

Ten rodzaj paliwa do ogrzewania domów jest znacznie tańszy. Polacy na pniu wykupują wszystko, co się pojawi

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News