Rajd Safari z legendami. Nie mogą się rozstać w tym roku

Rajd Safari z legendami. Nie mogą się rozstać w tym roku

Rajd Safari z legendami. Nie mogą się rozstać w tym roku

Podaj dalej

Rajd Safari, który powrócił do kalendarza rajdowych mistrzostw świata stanowi łakomy kąsek dla wielu kierowców i nie inaczej będzie w tym roku. Na trasach zapowiedziały się już rajdowe ikony: Sebastien Loeb i Sebastien Ogier.

Rajd Safari sprawdzi legendy

Mistrzowie WRC zaliczają w tym roku ograniczone programy startów w mistrzostwach świata. Po świetnym pojedynku w Monte Carlo, przyszła niezbyt udana walka w Portugalii. Kolejną areną zmagań legend będzie kultowy Rajd Safari.

Miło było zobaczyć, że jesteśmy z Pumą konkurencyjni w Portugalii. Dobrze wiedzieć, że auto jest szybkie na szutrze. Kenia jest jednak czymś zupełnie innym niż Portugalia. Nie znam aktualnej specyfikacji rajdu. Widziałem kilka filmów z odcinków, które są bardzo różne. Wydają się bardzo dziurawe z dużą liczbą kamieni. To niesamowity rajd. Mam z nim najwięcej wspomnień – mówił Loeb.

Czytaj też: Bottas pokazał pupę. Zarobił 50 tysięcy euro

W dawnych czasach Kenia była zupełnie inna. Najdłuższy odcinek miał 120 kilometrów. Każdy nad swoim samochodem miał helikopter. To była dzika przygoda. Teraz jest zupełnie inaczej. Bardziej przypomina to typowy rajd WRC. Łatwiej jest zorganizować to w ten sposób. W porównaniu do Portugalii nie bedziemy jednak znać oesów. Zawsze jest to bardziej skomplikowane. To nie ułatwi zadania, ale ciesze się na ten start – dodał.

Francuz w swojej karierze miał jedną możliwość startu w Rajdzie Safari. W 2002 roku za kierownicą Citroena Xsary WRC był piąty. Do Colina McRae, który wówczas wygrał za kierownicą Forda Focusa WRC’02 stracił ponad 20 minut. Do trzeciego Thomasa Radstroma w bliźniaczej Xsarze zabrakło ponad trzech minut. Trasa rajdu podzielona wówczas na dwanaście odcinków specjalnych mierzyła ponad 1000 kilometrów oesowych.

Zadowolenie w M-Sporcie

Zespół jest zachwycony faktem, że Seb i Isabelle wrócą do nas na jeden z najbardziej kultowych rajdów sezonu. To dopiero nasz drugi występ w Kenii od powrotu do WRC. Nie możemy doczekać się powrotu z czterozałogową flotą w Pumach Hybrid Rally1 – mówił Richard Millener, szef zespołu.

Seb ma fantastyczne osiągnięcia w szutrowych rajdach. Jego występ w Monte Carlo i Portugalii pokazał nam, do czego jest zdolny, zarówno on, jak i ten samochód. Ponieważ Rajd Safari nadal jest dość nowy w kalendarzu, mamy wyrównane szanse. Myślę, że z Sebem w zespole możemy pokazać wszystko, co potrafi Puma. Zawsze jest go mieć fantastycznie. Atmosfera jaką wnosi do parku serwisowego oraz motywacja są nieporównywalne. To coś, dzięki czemu wszyscy się rozwijamy – dodał.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News