Hołowczyc nie lubi odpuszczać. Puchar Europy jedzie nad Wisłę! [WIDEO]

Hołowczyc nie lubi odpuszczać. Puchar Europy jedzie nad Wisłę! [WIDEO]

20

Podaj dalej

Krzysztof Hołowczyc, który od wczoraj jest posiadaczem pucharu Europy w rajdach baja, przyznał, że ostatni odcinek specjalny Baja Portalegre był dla niego niezwykle ciężki, ale na mecie pozostała tylko radość z sukcesu.

Szczęśliwa Portugalia

Dla legendy polskiej motoryzacji start w Baja Portalegre był już trzecim występem w tej imprezie. Co ważniejsze Polak za każdym razem był najlepszy, co stawia go w gronie ikon portugalskiego rajdu. W tym roku zwycięstwo przerodziło się także w puchar Europy w rajdach baja.

Portalegre jest dla mnie szczęśliwe. Jestem tutaj trzeci raz i odnosimy trzecie zwycięstwo. Pamiętam, że za drugim razem walczyliśmy o puchar świata. Musieliśmy wygrać rajd, by go zdobyć. Teraz było identycznie. Musieliśmy wygrać, by zdobyć puchar Europy. Na tym rajdzie zawsze są duże emocje. Udało się to zrobić i mieliśmy naprawdę dobre tempo – komentował Hołowczyc.

Pilnowanie wyniku najtrudniejszym zadaniem

Hołowczyc przyznał, że na ostatnim odcinku szef jego zespołu poprosił go, by zwolnił i pilnował wyniku. Kontrolowanie tempa okazało się jednym z najtrudniejszych zadań.

Trudno jest odpuszczać. Na ostatnim odcinku specjalnym szef zespołu powiedział, że mam jechać wolno i dowieźć wynik. Nie lubię tego robić. Musieliśmy sporo zwolnić, ale finalnie jesteśmy na mecie jako zwycięzcy i to się liczy. Trzeba było pogodzić się z frustracją. Na przerwie wiedzieliśmy, że mamy minutę straty i nasze tempo jest za słabe. Trochę przyspieszyłem, ale nie chciałem ryzykować. Raz się obróciliśmy i raz wypadliśmy z drogi. Było bardzo ślisko. W takim deszczu osiem opon, które mieliśmy pod koniec był łyse. Było bardzo ciężko – dodał.

Nie ma, co płakać. Takie są rajdy i każdy miał podobnie. Bardzo szybko na ostatnim oesie jechał Tiago Reis. Nawet lokalni kierowcy dużo z nim przegrali, nie mówiąc o naszym przeciwniku Yazeedzie Al-Rajhi. Nie miał dobrego rajdu, ale też pilnował wyniku i chciał dowieźć puchar świata. To była nasza dobra walka i rajd, a teraz nastał koniec.

Puchar Europy to nie wszystko

W prowizorycznej klasyfikacji końcowej pucharu Europy Krzysztof Hołowczyc zgromadził 82 punkty i o dwa i pół punktu okazał się lepszy od Yazeeda Al-Rajhi. Saudyjczyk na mecie nie ma jednak powodów do smutku, ponieważ wywalczył puchar świata w rajdach baja. W tej klasyfikacji Krzysztof Hołowczyc zaliczający jedynie europejskie rundy cyklu znalazł się na trzeciej pozycji! Polak wygrał trzy imprezy, więcej niż zdobywca pucharu oraz sklasyfikowany na drugim miejscu Yasir Seaidan.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News