Hołowczyc nie będzie płakał. Trzeba atakować! [WIDEO]

Hołowczyc nie będzie płakał. Trzeba atakować! [WIDEO]

4hołowczyc tyskie przejdź na ty baja portalegre rajdy cross country (4)

Podaj dalej

Krzysztof Hołowczyc już dziś rozpocznie walkę na odcinkach specjalnych Baja Portalegre, który stanowi ostatnią rundę pucharu Europy. Polak ma już za sobą oficjalny start.

Triplet na wyciągnięcie ręki

Krzysztof Hołowczyc w przeszłości startował już w Baja Portalegre i dwukrotnie wpisywał się na listę zwycięzców. Fakt ten z pewnością stawia go w roli faworyta do triumfu w tegorocznej edycji imprezy, zwłaszcza że stawka jest niezwykle cenna.

hołowczyc tyskie przejdź na ty baja portalegre rajdy cross country
fot. X-Raid

Na Baja Portalegre jestem już trzeci raz. Niektórzy mówią do trzech razy sztuka, ale byłem tu dwa razy i dwa razy wygrywałem. Pod względem sportowym mamy szansę na kolejny triumf. Musimy to zrobić, by zdobyć mistrzostwo. Założenia są bardzo proste. Cóż więcej możemy zrobić, niż wygrać rajd – mówił Hołowczyc na starcie.

Mamy jednak świadomość jak wielu jest zawodników i jakie mają ambicje. Powiedzmy sobie szczerze, że to najlepszy kraj pod względem obsady lokalnych kierowców. Są piekielnie szybcy na tych trasach i wszyscy dobrze o tym wiemy – dodał.

Pogoda ustawi rywalizację?

Niezwykle ważnym czynnikiem w ten weekend może być pogoda. Prognozy zapowiadają obfite opady deszczu, co Krzysztof Hołowczyc uważałby za swój atut.

Krzysztof Hołowczyc Przejdź na TY
fot. X-Raid Media

Ciekawą rzeczą i najważniejszym elementem tego weekendu jest pogoda. Wszyscy wiemy, że będzie potwornie lało. Miałem okazję jechać tutaj, gdy mieliśmy jedną wielką rzekę wody. Myślę, że to zadecyduje o tym, kto będzie miał więcej szczęścia, kto będzie bardziej wytrzymały psychicznie i czyje auto będzie najlepiej przygotowane. Jest wiele elementów, które sprawią, że wynik może być nieprzewidywalny.

Matematyka ostatniej rundy

Zgodnie z regulaminem pucharu Europy do końcowego rezultatu zalicza się cztery najlepsze starty. W skrócie oznacza to, że Hołowczyc zdobędzie trofeum jeśli wygra rajd, a jego najgroźniejszy rywal w najlepszym wypadku stanie na najniższym stopniu podium.

Krzysztof Hołowczyc
fot. X-Raid Media

Matematyka mówi, że jeśli wygramy, a Yazeed Al-Rajhi będzie trzeci, to zdobędziemy mistrzostwo. To niestety tylko matematyka. Łatwiej byłoby, gdybyśmy mogli wygrać rajd, a Al-Rajhi byłby drugi. Cieszę się jednak, że znowu możemy się ścigać. Mamy dobry samochód i zespół. Mało narzekam, ale pierwszy raz nie miałem okazji pojeździć autem przed startem. Będę dostrajał je na pierwszym oesie. Organizatorzy nie zapewnili odcinka testowego, ale w tym sporcie nie ma, co płakać, tylko trzeba cisnąć – zakończył.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News