Barcelona w liczbach. Co wiemy po pierwszych testach? [WIDEO]

Barcelona w liczbach. Co wiemy po pierwszych testach? [WIDEO]

Robert Kubica Alfa Romeo C42 F1 2022 PKN ORLEN Team 2

Podaj dalej

Pierwsza tura przedsezonowych testów Formuły 1 za nami. Wizje i interpretacje nowych regulaminów mogliśmy podziwiać przez ostatnie trzy dni. Czy nowe regulacje zmienił układ sił? Kto był najszybszy, a kto najbardziej zapracowany?

Mercedes na czele

Gdy spojrzymy jedynie na uzyskiwane czasy, pierwszą myślą, jaka pojawia się w głowie, jest to, że Mercedes nadal jest najszybszy. Podczas trzech dni jazd najlepszy rezultat uzyskał Lewis Hamilton, który popisał się czasem 1:19,138. Za Brytyjczykiem z niewielką stratą sklasyfikowano nowego zespołowego partnera: George’a Russella. Trzeci Sergio Perez z Red Bulla stracił już do byłego mistrza świata ponad 0,4 sekundy.

Drugą trójkę otworzył Lando Norris, za którym znaleźli się Charles Leclerc i Max Verstappen. Barierę minuty i dwudziestu sekund zdołali przełamać jeszcze Sebastian Vettel i Pierre Gasly.

Tyle mówią jedynie czasy okrążeń. Warto jednak zwrócić też uwagę na jakich mieszankach ogumienia kierowcy uzyskiwali swoje rezultaty. Duet Mercedesa oraz Sebastian Vettel jako jedyni z grona kierowców, którzy złamali minutę i dwadzieścia sekund skorzystali z najbardziej miękkiej mieszanki C5. Sergio Perez, Lando Norris i Pierre Gasly wykorzystali opony C4, a Charles Leclerc i Max Verstappen C3. Oznacza to, że stawka może być zdecydowanie bardziej wyrównana niż się pierwotnie wydaje.

Najlepsze czasy na oponach C3 uzyskiwali również kierowcy Alfa Romeo F1 Team ORLEN. Guanyu Zhou ostatecznie znalazł się na szesnastej pozycji, a Valtteri Bottas i Robert Kubica zamknęli stawkę.

Najbardziej zapracowani

Najbardziej zapracowanym kierowcą testów był Carlos Sainz, który przejechał aż 236 okrążeń toru. Ponad dwieście okrążeń zaliczyli również George Russell, Charles Leclerc, Max Verstappen, Daniel Ricciardo i Alex Albon. Na drugim biegunie znajdują się kierowcy, którzy bardziej walczyli z awaryjnością swoich aut niż z czasem. Robert Kubica, który miał do dyspozycji cztery godziny zdołał przejechać jedynie dziewięć okrążeń. Valtteri Bottas zaliczył 54 okrążenia, a 71 Nikita Mazepin.

Niezawodność zawsze jest niezwykle ważnym punktem na początku sezonu. Wśród ekip największym przebiegiem może pochwalić się Ferrari. Charles Leclerc i Carlos Sainz zaliczyli razem 439 okrążeń, co daje ogromną bazę danych do analizy. 393 okrążenia zaliczyli kierowcy Mercedesa, a 367 zawodnicy McLarena. Red Bull zakończył jazdy z licznikiem zamkniętym na 358 okrążeniach, o 11 więcej od Williamsa. Najmniejszy przebieg zaliczyła ekipa Haasa, która pokonała 160 okrążeń. Alfa Romeo F1 Team ORLEN zaliczyła 175 okrążeń.

Zespół poczynił spore postępy z C42, mimo że nie byłem w stanie uzyskać takiego przebiegu, jaki bym chciał. Po południu zatrzymało nas kilka problemów technicznych, ale dane, które zebraliśmy rano pozwolą nam pracować dalej i rozwijać samochód. Koncentrujemy się na jak najlepszym wykorzystaniu czasu przed testami w Bahrajnie i maksymalizacji przebiegu, gdy tam będziemy. Jestem przekonany, że możemy nadrobić stracony czas i być w pełni gotowi na nadchodzący sezon – mówił po testach Bottas.

Ponad 300 km/h

Prędkość w Formule 1 jest niezwykle ważna, a największe wrażenie robią te uzyskiwane na prostych. Najszybszy w Barcelonie był Pierre Gasly, który rozpędził swoje AlphaTauri do 326 km/h. Co więcej nowe przepisy sprawiły, że auto mocno dobija do podłoża przy dużych prędkościach, więc osiąganie ich nie jest najłatwiejsze. Drugą prędkością może pochwalić się Mich Schumacher, który Haasem jechał 323 km/h. 320 km/h jechali Nicholas Latifi z Williamsa i George Russell z Mercedesa. Alfa Romeo C42 rozpędziła się z Guanyu Zhou za kierownicą do 318,4 km/h.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News