Zakaz dojeżdżania do pracy samochodem? Komisja Europejska pracuje nad nowymi przepisami?

Zakaz dojeżdżania do pracy samochodem? Komisja Europejska pracuje nad nowymi przepisami?

zakaz jazdy samochodem dojeżdżania do pracy

Podaj dalej

Nagonka na samochody spalinowe jest coraz większa. Zastanawiam się do czego posunie się jeszcze Komisja Europejska i wszyscy ci, którzy „dbają o ekologię”. Zakaz dojeżdżania do pracy własnym autem?

Pakiet fit for 55 teoretycznie został przegłosowany przez Komisję Europejską. Zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych po 2035 roku. Czy jednak aby na pewno po tym 2035 roku na drogi nie wyjedzie żadne nowe auto spalinowe? Bzdury. Zacznijmy od tego, że już w tym planie są takie ustępstwa pozwalające niektórym producentom na dalsze sprzedawanie aut spalinowych. Ale… mniejsza z tym.

zakaz jazdy samochodem dojeżdżania do pracy
fot. pixabay

Są w Unii Europejskiej kraje, które nigdy się na te przepisy nie zgodzą. Komisja Europejska może sobie przegłosować co się jej tylko podoba, ale w konkretnych krajach te przepisy nigdy nie wejdą w życie. Nie wyobrażam sobie, żeby na tej liście krajów, które powiedziały „nie”, nie było Polski. Dlatego, że na żadną rewolucję nie jesteśmy gotowi, ani – tym bardziej – nie stać nas na nią.

Przegląd techniczny samochodu będzie kosztował ponad 200 zł? Wystosowano prośbę – zmiana wkrótce?

Zastanawiam się w jaki jeszcze sposób Unia Europejska i rządzący nią ludzie będą chcieli obrzydzić nam zwykłe, klasyczne samochody? Oni przecież nie mogą znieść tego, że ludzie nadal wolą auta spalinowe. Nie mogą znieść, że nikt nie chce kupować tych wspaniałych, cudownych, zbawiennych dla świata samochodów elektrycznych. Napiszę to wprost – nikt nie chce ich kupować… i nie będzie chciał.

zakaz jazdy samochodem dojeżdżania do pracy
fot. pixabay

Kolejny zakaz?

Zastanawiam się czego jeszcze UE nam zakaże? Wszak ludzie nie przejdą na elektryki po prośbie, po jakichś chorych, dziwnych tłumaczeniach i analizach. Może trzeba im czegoś zakazać, coś innego nakazać itd.? Przecież niedawno ktoś wymyślił, aby wprowadzić zakaz jazdy samochodem w niedziele. To miałoby się przełożyć na mniejsze zużycie paliwa – zarówno pozytywnie dla właściciela aut, tak dla klimatu, jak i dla sytuacji energetycznej kraju podczas wojny.

Zmiana przepisów ruchu drogowego w Polsce?! Wyższe ograniczenia prędkości – od kiedy?

Może zakażmy dojeżdżania do pracy samochodami? To znaczy… w pojedynkę. Przecież są już tacy aktywiści, którzy twierdzą wprost, że dojeżdżanie autem do pracy w pojedynkę powinno być zakazane. Według nich – żebyś mógł jechać do pracy swoim samochodem, musisz zabrać przynajmniej jedną osobę. A najlepiej trzy inne – żeby przejazd nie był „na pusto”, żeby się nie zmarnował pod względem ekologicznym.

Kup teraz – opony w mega promocji!

A może kompletnie zakażmy? Przecież każdy z każdego miejsca w Polsce może dojechać do swojej pracy jakimś autobusem… Rano przejdzie się 5 km na przystanek autobusowy, potem przejdzie kolejne 3 km do pracy. Po południu po pracy to powtórzy – jaki to problem? Podejrzewam, że dla aktywistów żaden. Przecież damy sobie radę bez samochodów – po co zwlekać? Od razu powinniśmy ich zabronić. Do tego to wszystko zmierza, prawda?

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News