Wojna potrwa jeszcze dwa, trzy tygodnie? Rosyjski ekonomista nie ma wątpliwości. Co to oznacza?

Wojna potrwa jeszcze dwa, trzy tygodnie? Rosyjski ekonomista nie ma wątpliwości. Co to oznacza?

wojna rosja ukraina kiedy koniec pomoc pomagaj

Podaj dalej

Każdy z nas zadaje sobie pytanie – ile potrwa jeszcze wojna w Ukrainie? Wszyscy chcielibyśmy, aby zakończyła się ona jak najprędzej. Aby ludzie więcej nie cierpieli z powodu chorych aspiracji jednego człowieka. Ciekawą opinię na ten temat wyraził rosyjski ekonomista.

Portal „Interia” cytuje słowa rosyjskiego ekonomisty Władimira Miłowa. Miłow to jeden z doradców znanego rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, który jest obecnie więziony. Mężczyzna udzielił wywiadu dziennikowi „La Stampa” – podaje „Interia”. Czy można wywnioskować z jego słów kiedy skończy się wojna w Ukrainie? Kiedy to niczym nieuzasadnione okrucieństwo dobiegnie końca?

wojna rosja ukraina kiedy koniec pomoc pomagaj
fot. pixabay

Tego Miłow bezpośrednio nie powiedział. Ekonomista podkreślił natomiast, że Rosja jest w potężnym kryzysie i zwyczajnie mówiąc, nie ma pieniędzy na tę wojnę. Wygląda to trochę tak, jakby Putin porwał się z motyką na słońce. Być może sądził, że Ukraińcy przywitają jego wojska kwiatami a proces zajęcia kraju zajmie dwa, trzy, może pięć dni. Ta liczba pięć była wielokrotnie używana, m.in. przez źródła wywiadowcze. To miała być wojna… a raczej zajęcie błyskawiczne.

Ekonomista uważa, że Putin potrzebuje pewnie jeszcze ze dwa, trzy tygodnie do tego, aby zdać sobie sprawę, że nie stać go na wojnę. O ile nie wie tego już teraz… Wtedy będzie musiał wymyślić coś, aby wyjść z tego z twarzą, czyli jako zwycięzca. Powstaje pytanie w jaki sposób będzie chciał to skończyć, aby nie przyznać się do porażki?

Najgorsze przed nami. Poniedziałek z cenami 7 zł za litr? Potem diesel i benzyna nawet po 8 zł?

Polska i całe NATO zagrożone? Rosja straszy rozszerzeniem agresji. Nie podoba im się pomoc dla Ukrainy

To, że Putin nie ma pieniędzy na wojnę i że Rosja bardzo dotkliwie odczuwa sankcje, niekoniecznie musi być dobrą wiadomością. Można podejrzewać, że będzie chciał przyspieszyć, działać bardziej intensywnie, aby skrócić czas tego konfliktu. To może oznaczać częstsze i potężniejsze ataki, więcej okrucieństwa, bardziej drastyczne środki… co zresztą pokrywałoby się z doniesieniami o tym, jakoby najgorsze dla Ukrainy miało dopiero nadejść.

Co nam pozostaje? Pozostaje jedynie mieć nadzieję. Chociaż biorąc pod uwagę wypowiedzi, zachowanie agresora… ciężko zachować optymizm. Tak czy inaczej – postarajmy się o ten optymizm i pomagajmy naszym sąsiadom jak tylko możemy. Zachęcam was do brania udziału w różnego rodzaju zbiórkach – czy to żywności, ciepłych ubrań, czy środków czystości. Pomagajmy, bo w naszym „interesie” jest to, aby Ukraina zatrzymała wroga.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News