Własny samochód? Koniec z tym – od teraz nie będziesz mógł posiadać własnego auta… dlaczego?

Własny samochód? Koniec z tym – od teraz nie będziesz mógł posiadać własnego auta… dlaczego?

samochód własność własny auto posiadanie zakaz

Podaj dalej

Kilka dni temu na portalu „dorzeczy.pl” ukazał się interesujący artykuł. Według niego ludzie nie powinni posiadać własnych aut. Współdzielony samochód miałby według ekspertów pozytywnie wpłynąć na klimat.

Własny samochód to coś, bez czego nie wyobrażamy sobie aktualnie życia. Nie będę wymieniał tutaj nawet przykładów dlaczego własny pojazd to coś niezbędnego. Każdy z was zapewne wymyśli sobie na szybko naście takich przykładów z głowy. Są jednak ludzie, którym coś takiego się nie podoba. Chcieliby oni odejść od idei samochodu na własność – rozwiązaniem miałoby być współdzielenie.

samochód własność własny auto posiadanie zakaz
fot. pixabay

Za zniesieniem posiadania pojazdów na własność miało opowiedzieć się „Światowe Forum Ekonomiczne” – podaje „dorzeczy.pl”. Z grubsza chodzi o to, że całkowite przejście z samochodów spalinowych na elektryczne też nie jest do końca dobrą opcją. To raczej oczywiste – więcej elektryków – większa potrzeba chociażby na kobalt, lit, czy nikiel. Aby nie prowadzić do (szkodliwego) zwiększenia wydobycia – ogółem należałoby zmniejszyć liczbę aut.

Benzyna za 4,84 zł, diesel za 5,38 zł, LPG za 2,29 zł! Takie ceny paliw dzisiaj w Polsce! Gdzie szukać promocji?

W gruncie rzeczy jest to logiczny punkt widzenia. Samochody – jakkolwiek by na to nie patrzeć – są szkodliwe dla środowiska. Nie tylko spalinowe – elektryczne też. Nie ma możliwości wprowadzenia pojazdu, który nie pozostawia żadnego śladu na planecie – zarówno jeśli chodzi o sam proces produkcji, budowy takiego pojazdu, jak i użytkowanie. Zatem teoretycznie jest w tym jakiś sens.

Brak własnego auta?

W praktyce  sprawa nie wygląda już tak kolorowo. Jak to współdzielenie miałoby wyglądać? Kupujesz jeden samochód z sąsiadami i wszyscy korzystacie tylko z jednego? A może auta posiadać mogą tylko konkretne instytucje i możesz skorzystać z niego na zasadzie wypożyczenia? Koncepcja układu, w którym nikt nic nie posiada jest co najmniej kontrowersyjna. I oczywiście niemożliwa do wprowadzenia – przynajmniej na ten moment.

samochód własność własny auto posiadanie zakaz
fot. pixabay

Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Być może łatwiej jest sobie coś takiego wyobrazić osobie o bardzo wysokim statusie, bogatej, mieszkającym w centrum dobrze skomunikowanego miasta. Natomiast myślę, że dla 99% osób, tym bardziej tych mieszkających poza centrum dużego miasta, jest to absolutnie niewykonalne i prędzej dojdzie do globalnych zamieszek, aniżeli komuś taki przepis rzeczywiście uda się przepchnąć.

2 kilometry za 80 zł? Kierowco, uważaj – to trasa, która wydrenuje twój portfel. Samochód to przekleństwo?

Wszystko w tych czasach usprawiedliwiane jest ekologią. Wszystko jest w taki sposób tłumaczone. Mam wrażenie, że zrobiono z tego propagandową szopkę. Zamiast realnie zastanowić się jak pomóc naszej planecie, urządzono sobie z tego słowo klucz – wytrych – do przepchnięcia najbardziej absurdalnych wizji. Przecież nawet w Polsce są aktywiści, według których nikt nie powinien posiadać własnego samochodu.

Możesz jechać, ale tylko z sąsiadem

Albo inaczej – kwestia na ten moment nie jest w posiadaniu. A w tym, abyś nie mógł nim jeździć sam. Żebyś mógł pojechać do miasta, do pracy, ale dla przykładu – musisz po drodze wziąć inne osoby, które chcą się dostać w tym samym kierunku. Brzmi jak abstrakcja? Oczywiście, że tak. Wyobraź to sobie. Nie możesz pojechać sam do sklepu zrobić zakupów. No, chyba że zadzwonisz po sąsiadach i znajdzie się dwóch innych chętnych – wtedy wszyscy razem możecie na te zakupy pojechać.

samochód własność własny auto posiadanie zakaz
fot. pixabay

Własny samochód to podstawa. Podstawa, prowadząca także do wolności. Nie ma sensu temu zaprzeczać – jak to się mówi – nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym. Natomiast coraz częściej w naszym świecie pojawiają się takie polityczne propozycje, które można uznać co najmniej za niebezpieczne. Ktoś próbuje zburzyć porządek, który działa od setek lat. Nie rozumiem tylko w jakim celu – rzekomej walki z globalnym ociepleniem? Czy ktoś potrafi ładniej ubrać to w słowa?

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News