Wieśniak w Golfie gra szeryfa. Wyprzedzanie a potem wielki i groźny okrzyk bojowy [WIDEO]

Wieśniak w Golfie gra szeryfa. Wyprzedzanie a potem wielki i groźny okrzyk bojowy [WIDEO]

Podaj dalej

Niestety, mamy tutaj kolejny przykład drogowego wieśniactwa w najgorszym wydaniu. Sebuś w Golfie się zdenerwował, że wyprzedzanie tym bolidem innego auta zajęło mu pół godziny. Postanowił ukarać swojego rywala.

Sytuacja jakich na polskich drogach są setki, a może i tysiące. Sebuś jedzie sobie Golfem i decyduje się na wyprzedzanie. Manewr trwał dosyć długo, co wyraźnie go zezłościło. Oczywiście to nie jest tak, że nie widzimy tu potencjalnej winy nagrywającego. Jasne – kończył się teren zabudowany i można było przyspieszyć z 50 do 90 km/h. Natomiast nie robi się tego kiedy wyprzedza nas inny samochód.

wyprzedzanie golf

Ale wróćmy do meritum – nie wiemy czy Golf wyprzedzał już nagrywającego, kiedy ten przyspieszał. Może Sebuś po prostu stwierdził, że drugi kierowca jechał powoli (w terenie zabudowanym), a potem nagle na kawałku prostej chciał mu zrobić na złość i przyspieszył. Co oczywiście jest również bardzo prawdopodobną opcją.

Chłop bawił się w szeryfa. Kręcił po całej drodze – prawo, lewo, prawo, lewo, hamulec! Typowy szeryf skwitował jazdę w najgorszy możliwy sposób. Zatrzymał się na środku drogi i wyszedł z auta. Oczywiście kierowca natychmiast go ominął i pojechał dalej. Sebuś tylko krzyczał coś dalej w stylu „o ty niedobry”. Okrzyk bojowy w sumie zakończył akcję. Dwa dni później kiedy Golf się rozpędził i dogonił w końcu nagrywającego, znowu raz zahamował, ale później pojechał już dalej.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News